Podczas wystąpienia na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie Premier odniósł się do obaw związanych z rozwojem nowych technologii, w tym przede wszystkim sztucznej inteligencji. Jak podkreślił, jedyną szansą w konfrontacji z pesymistycznymi wizjami przyszłości związanymi z rozwojem AI jest umiejętne korzystanie z jej możliwości i niedopuszczenie do tego, by sztuczna inteligencja używała ludzi jako narzędzia.
– Fakty nie są tak pesymistyczne, jeśli chodzi o przyszłość. Rozwój nowych technologii będzie wyzwaniem dla państw i gospodarek, ale podobnie było w przeszłości – prognozy, które miały nas przestraszyć, często się nie sprawdzały. Wierzę, że i tym razem będzie podobnie. To my mamy dysponować AI, a nie AI nami. Dlatego rozmawiamy dziś o suwerenności gospodarczej i technologicznej, która nie oznacza zamknięcia się przed światem, lecz odpowiedzialność za bezpieczeństwo państwa – powiedział.
Szef rządu przyznał, że rozwój nowoczesnych technologii może stanowić też potężne wyzwanie dla państwa, „na przykład uzależniając na rynku cyfrowym Polskę od firm globalnych albo największych potęg światowych, które stać na to, aby ręka w rękę z wielkimi konsorcjami starać się kontrolować nowy cyberświat i dostawy rozmaitego typu usług do różnych państw”.
Zapowiedział, że w najbliższych tygodniach rząd będzie poświęcać dużo uwagi suwerenności gospodarczej. Wskazał, że w 2025 r. deficyt Polski w handlu produktami cyfrowymi wyniósł 45 mld zł, podczas gdy w 2016 r. wynosił 9 mld zł. Poinformował, że powołana przez niego w lutym Rada Przyszłości rekomenduje, by potraktować suwerenność technologiczną jako zadanie strategiczne dla państwa, a nie temat tylko branżowy.
Chodzi też o to, aby nie być uzależnionym od wąskiej grupy dostawców czy jednego dostawcy. Wiadomo, że sami nie wypełnimy tej przestrzeni własnymi pomysłami i własną produkcją, ale to, co możemy zrobić i będziemy robić, to budowanie suwerenności technologicznej w taki sposób, aby mieć przynajmniej możliwość wyboru pomiędzy różnymi konkurującymi podmiotami – oświadczył Premier. Dodał, że taką drogę obrały Francja, Dania i Niemcy.
Premier zapowiedział wprowadzenie tzw. testu suwerenności dla zakupów technologicznych. Jak wskazał, chodzi o sprawdzenie suwerenności i możliwości kontroli nad dużymi zakupami technologicznymi dla państwa polskiego, o wartości powyżej 5 mln zł.
– Skala uzależnienia Polski od importu rozwiązań cyfrowych wynosi 45 mld tylko w roku 2025. To wymaga pełnej odpowiedzialności w imieniu całego państwa, a nie pojedynczych branż. Sami nie wypełnimy i nie zrównoważymy tej przestrzeni własną produkcją, ale musimy mieć możliwość wyboru rozwiązań – stwierdził.
Szef rządu powiedział, że każdy wynalazek – także sztuczna inteligencja – wywołuje i nadzieje, i obawy. Podkreślił, że podstawą jest tu wskazanie, że to ludzie mają używać nowych narzędzi, a nie one nas. Aby tak się stało – dodał – potrzeba dobrze wykształconych, odpornych, świadomych relacji między technologią a człowiekiem młodych ludzi.
– I podjęliśmy decyzję o przeznaczeniu blisko 2 mld zł ze środków głównie europejskich na projekt laboratoria sztucznej inteligencji, który trafi do szkół podstawowych i ponadpodstawowych w całym kraju. 8 tys. szkół podstawowych otrzyma wyposażenie dla laboratoriów sztucznej inteligencji i 4 tys. szkół ponadpodstawowych – powiedział Premier.
Po części oficjalnej Premier Donald Tusk udał się z wizytą do AI Future Arena. To przestrzeń na EKF, w której teoria ustępuje miejsca praktyce – prezentowane są tam realne zastosowania sztucznej inteligencji w transformacji sektora finansowego. Inicjatywa ta koncentruje się na wdrożeniach, które już w tym momencie redefiniują i usprawniają sposób działania nowoczesnych instytucji finansowych.