Polska może wykorzystać kilka szans, żeby pozyskać finansowanie na poprawę konkurencyjności swojej gospodarki i bezpieczeństwa militarnego bez zwiększania długu. Rezerwy tkwią z relatywnie wysokich oszczędnościach gospodarstw domowych, nadwyżce rezerw walutowych NBP oraz aktywach państwowych, mogących stanowić zabezpieczenie dla obligacji. Jak wykorzystać te szanse mówi Interii Biznes Leszek Pawłowicz, emerytowany profesor ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego i koordynator Europejskiego Kongresu Finansowego.

 

Jacek Ramotowski, Interia Biznes: Powie mi pan skąd wziąć pieniądze?

Leszek Pawłowicz, emerytowany profesor ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego i koordynator Europejskiego Kongresu Finansowego: – Ma pan mało pieniędzy?

Dziękuję, marnie płacą, ale daję radę. Martwię się o Polskę.

– O Polskę powinniśmy się martwić, skoro tu żyjemy.

No właśnie. Żeby załapać się na cywilizacyjny peleton i nie zostać za bardzo w tyle potrzebujemy ze 4 biliony zł do 2040 roku na rozmaite inwestycje. Skąd je wziąć?

– Mamy trochę oszczędności. I podobny problem, wspólny z Unią Europejską, czyli ogromną nadwyżkę płynności w sektorze bankowym, a na dodatek bardzo niską stopę inwestycji. To nie jest tylko problem Polski, aczkolwiek Polski w szczególności, bo u nas nadpłynność jest relatywnie większa niż średnia europejska. I teraz jest pytanie, jak zaangażować oszczędności do pracy na rzecz konkurencyjnej gospodarki. A równocześnie mamy problem polegający na niedorozwoju rynku kapitałowego w Europie, nie tylko w Polsce.

 

Zachęcamy do przeczytania całego wywiadu w Interia Biznes

PRZECZYTAJ

 

Zobacz również

Wybierz wydarzenie
Europejski Kongres Finansowy1-3 czerwca 2026

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie