Niewątpliwe sukcesy polskiej gospodarki w ostatnich 30 latach legły u podstaw panelu „Kluczowe czynniki sukcesu gospodarki polskiej. Redefinicja, czy powrót do korzeni?” Jacek Poświata, Bain & Company stwierdził, że “ostatnie 3 dekady były wielkim sukcesem polskiej gospodarki. Nasze PKB rosło szybciej niż w innych krajach. To dzięki wzrostowi produktywności, dzięki ekspansji eksportu. W dużej mierze wynikało to z mniejszych kosztów pracy. Dodatkowo przez te lata miał miejsce wielki wzrost inwestycji zagranicznych”.

Jacek Socha, Przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (1994-2004), Minister Skarbu (2004-2005) jest przekonany, że “nie było innego wyboru niż duży udział państwa w gospodarce. Nie było kapitału, był brak środków. Idąc na skróty poszlibyśmy w stronę oligarchii. Minister skarbu nie powinien być politykiem, bo zarządza gospodarką. W rękach państwa obecni powinny pozostać tylko spółki energetyczne”.
Krzysztof Borusowski, Prezes Zarządu Grupy Kapitałowej BEST uważa, że “nie da się jednoznacznie zdefiniować roli państwa w gospodarce. Polska jest krajem sukcesu. Stało się tak, dzięki zaimplementowaniu zachodniej struktury zarządzania. Dotyczy to i struktury państwa, i gospodarki.”
Robert Gwiazdowski nie miał wątpliwości, że rządzący utrzymują iż spółki skarbu państwa powinny podobno realizować określone cele. W związku z tym zatrudniają nie managerów, a osoby, którym politycy mówią, co robić. Państwo nawet jak coś ma, to źle tym zarządza.
Brunon Bartkiewicz, członek Rady Programowej EKF odniósł się do modnego ostatnio hasła repolonizacji. Jego zdaniem: “nie oznacza ona, że coś staje się polskie, ale że państwowe staje się własnością rządu. Łatwo jest powiedzieć, że jak państwo coś przejmie, to będziemy zdolni do kontrolowania tego, ale to ułuda”.
Finansowanie olbrzymiego programu podniesienia zdolności obronnych krajów członkowskich Unii Europejskiej poprzez modernizację produkcji i budowę nowych kompetencji były jednym z częściej poruszanych kwestii w trakcie rozmów na debatach i w kuluarach EKF. Debata „Polski Bank Obrony, a może po prostu nowa perspektywa dla finansowania bezpieczeństwa” pokazała, że polski sektor bankowy ma świadomość wyzwań w tym obszarze i jest gotów do współpracy, także z instytucjami międzynarodowymi.

Raphael Minder moderujący debatę przytoczył liczby: „130 mld dolarów to wartość planu Marshalla, będącego pomocą dla Europy po II wojnie światowej. Dzisiaj Unia zamierza tyle wydawać rocznie na rozbudowę przemysłu obronnego. Rezygnacja USA z wypełniania zobowiązań NATO będzie oznaczać konieczność zmobilizowania dodatkowych 300.000 żołnierzy i wydania ok. 250 mld euro przez kraje UE.”
Michał Bolesławski, Prezes Zarządu ING Banku Śląskiego S.A. zauważył, że jego bank już dzisiaj finansuje ok. 50 projektów z branży obronnej: “Sektor finansowy jest gotowy do współpracy w finansowaniu takich projektów. Są oczywiście pewne projekty (broń chemiczna, czy bomby kasetowe), których nie możemy finansować. Ale na całą resztę, jesteśmy gotowi.”
Marta Postuła, Pierwsza Wiceprezes Zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego dodała, że Unia Europejska uruchomiła właśnie nowy program FACE z przeznaczeniem finansowania projektów obronnych: “Przygotowujemy adaptację programu na polski rynek. Ważną dla nas funkcją będzie koszt pieniądza.”
Piotr Matczuk, Prezes Zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju S.A. poinformował, że jego instytucja szuka projektów nie tylko w Polsce: “Jesteśmy gotowi do inwestycji poza Polską, ale chcemy, by projekty takie miały pewien komponent polski”.
Jednym z kluczowych dla przemysłu obronnego metali jest miedź. Polska jest na 6 pozycji pod względem zidentyfikowanych zasobów (165 mln ton z obszarów perspektywicznych), ale na 13 pozycji pod względem produkcji. Od dwudziestu lat poziom produkcji miedzi w Polsce jest w trendzie spadkowym. Dlatego, rozbudowie możliwości wydobywczych poświęcony był panel „Bez miedzi ani rusz – suwerenność surowcowa Europy w czasach transformacji: energetyka, obronność, rynki kapitałowe”.

Jordan Pandoff, Dyrektor Generalny Lumina Metals odpowiedzialnego za uruchomienie nowego wydobycia w okolicach Nowej Soli powiedział, że: “Polskie złoża miedzi obok dostępu do infrastruktury, wykwalifikowanej kadry, charakteryzują się koncentracją metalu w rudzie miedzi, która jest zdecydowanie większa niż w wielu innych depozytach zlokalizowanych w dżunglach Afryki czy w Ameryce Południowej. Uzyskanie miedzi z polskich rud pozwala zmniejszyć ślad węglowy i straty środowiskowe, co jest ważne.”
Problem w tym, że od 12 lat uruchomienie wydobycia jest blokowane na różne sposoby przez polską administrację publiczną. Wadim Tyszkiewicz, obecnie Senator Rzeczypospolitej Polskiej, a wcześniej Prezydent Nowej Soli przypomniał wypowiedź premiera Kaczyńskiego, który mówił, że nie będzie zgody na oddanie złóż komukolwiek spoza Polski: “A przecież to obojętne kto wydobywa coś, co leży 2000 metrów pod ziemią. Dla ludzi to coś jest nic nie warte. Dopiero wydobycie zamienia to w bogactwo.”
Zarówno Krzysztof Galos, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Główny Geolog Kraju jak i Jarosław Neneman, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów zadeklarowali działania na rzecz szybkiego uruchomienia wydobycia, które może pozwolić na podwojenie do 1 mln koncentratu miedzi rocznie.
Bank PKO zorganizował dwa fireside chaty „Nowy ulubiony bank”, w tym jeden z Andreasem Treichlem, szefem Fundacji Erste, pełniącym funkcję Prezesa Banku Erste przez ponad 30 lat oraz z Wojciechem Sobierajem, CEO Vodeno, twórcą Aliora. Oba spotkanie poruszyły kluczowe dla przyszłości sektora bankowego kwestie, choć z różnych zupełnie punktów widzenia i wrażliwości.

Prezes Sobieraj podzielił się z słuchaczami swoim uwielbieniem dla niewidzialnych banków umożliwiających szybkie rozliczenie np. naszego przejazdu Uberem w każdym zakątku świata. Wyraził zdumienie faktem, że: “polskich banków nie ma zagranicą. Węgrzy kupili bank OTP w Uzbekistanie, kraju ponad trzy razy większym niż Węgry i robią na tym biznes. Czemu u nas jest Biedronka, a w Portugalii nie ma Społem? Politycy opowiadają o projektach Trójmorza, a polskie banki robią biznes między Mławą a Biłgorajem. Nie rozumiem, że nie uczymy się na historii. Każdy sam sobie coś tam robi, ale bez skali. PKO jest w 7 setce banków na świecie, a my się szczycimy, że Polska stanie się 20 gospodarką na świecie.” Dostrzegł sukces BLIKA i zasugerował, że potrzeba więcej współpracy między bankami: “BLIK jest fenomenalny, bo jest zaszyty w aplikacjach bankowych. 17 mld razy wchodzono na tę aplikację, co czyni ten system skutecznym. Trudniej jest zrobić nową, niezależną appkę. Czy można sobie dzisiaj wyobrazić depozyty BLIKA? Oczywiście. To kwestia decyzji. Europa się konsoliduje, mamy coraz mniej czasu. Rynek Europy Wschodniej nie ma jeszcze gracza o takiej skali. Konieczne jest zrobienie na platformie BLIK modelu międzynarodowego. Potrzeba tylko chęci i działania. Mam nadzieję, że to się stanie szybko.”
Andreas Treichl wygłosił wiele krytycznych ocen pod adresem Unii Europejskiej. Jego zdaniem: „Jesteśmy mistrzami świata w regulacjach. Od 60 lat próbujemy przenieść ruch z dróg na kolej. Od 20 lat zapowiadamy budowę połączeń szybkiej kolei miedzy stolicami. Przecież to jest jedna z prostszych rzeczy do zrobienia. Jesteśmy w połowie drogi, a to nigdy nie działa. Obecny system polityczny Unii nie działa. Bo jest pozbawiony emocji, a polityka to emocje. Problemem jest brak wspólnego rynku kapitałowego, co powoduje, że pracująca klasa średnia traci pieniądze, bo nie ma ich gdzie zarabiać. Politycy na szczeblu narodowym nie naciskają, by taki rynek powstał. Jesteśmy w punkcie przełomowym. Albo postawimy na Unię zdolną konkurować np. z Chinami albo musimy zaakceptować sytuacje, że nasza Unia nie będzie zdolna konkurować dłużej z Chinami”. Uważa on, że “jeśli Polska nie usiądzie przy stole, przy którym zapadają decyzje, nic się nie wydarzy.”
Warto inwestować w edukację i podnoszenie świadomości kwestii ekonomicznych. W Austrii od 5 lat trwa program edukowania w zakresie finansów, powstaje grupa świadomych obywateli. Fundacja, którą kieruje Andreas Treichl prowadzi program pomocy osobom zadłużonym lub odciętym od usług bankowych. Uczy ich jak nie narażać się na powstawanie długów. Mają na to 5 lat. Aż 96% takich osób poprawia swoją kondycję finansową! To najlepsza reklama skutecznych programów edukacyjnych prowadzonych przez sektor bankowy.
Panel „Rozmowa z maszyną? – AI a klienci banków – wnioski z badania i doświadczeń rynkowych” dotknął kluczowej kwestii coraz szerszego wykorzystywania sztucznej inteligencji i bazujących na niej bootów.

Prof. UW Katarzyna Sekścińska z Katedry Psychologii Biznesu i Innowacji Społecznych, Uniwersytetu Warszawskiego poinformowała, że „95% Polaków wskazało, że chce kontaktu z człowiekiem. Jesteśmy gotowi wiele poświęcić, aby ten kontakt był – Polacy są gotowi czekać 11 minut na infolinii na kontakt z doradcą i żeby nie mieć kontaktu z botem. 47% klientów mówi, że nie wyobraża sobie dzisiaj, aby bank nie dawał możliwości kontaktu z człowiekiem.”
Karolina Leśkiewicz, dyrektor z Kearney zauważyła, że „nieco ponad 25% klientów deklaruje wysoką otwartość na korzystanie z AI przy zakupie nowych lub obsłudze obecnych produktów bankowych”. Klienci chcą więcej, szybciej, łatwiej. A to oznacza konieczność rozszerzania zastosowania rozwiązań AI w obsłudze klientów banków.
Wojciech Sobieraj jest pewien, że wcześniej czy później nawiążemy bliższą więź z prywatnym agentem AI. I ten agent przejmie od nas codzienne, nudne czynności np. robienie przelewów. To wpłynie na cały rynek.
Marek Radzikowski, Wiceprezes Zarządu Banku nadzorujący Obszar Operacji i Bankowości Międzynarodowej w PKO Banku Polskim stwierdził, że automatyzacja jest odpowiedzią na wymogi klientów: “Nie robimy tego dla siebie, robimy to w odpowiedzi na to, co chcą klienci – a chcą szybciej, lepiej. Gdybyśmy chcieli zatrudnić do tych wszystkich działań ludzi, to kosztowałoby to znacznie więcej. Już obecnie ok. 80% decyzji dotyczących kredytów konsumenckich jest realizowana przy użyciu uczenia maszynowego”. A więc AI to szybsza obsługa bez błędów, przy zdecydowanie niższych kosztach.
Aż trzy panele poświęcono oszustom realizującym nielegalne transakcje z wykorzystaniem sektora bankowego i szukaniu sposobów radzenia sobie z tymi problemami.
Piotr Mazur, Wiceprezes Zarządu, CRO PKO Banku Polskiego w trakcie panelu „Bezpieczeństwo transakcji, klientów i uczestników transakcji bezgotówkowych” zauważył, że: “większość klientów nie zgłasza podejrzanych transakcji. W ciągu ostatnich 5 lat liczba takich transakcji wzrosła dziesięciokrotnie. Z kolei statystki pokazują, że 37% klientów mogło paść ofiarą podejrzanych transakcji. Chronimy klientów i bank. Należy jednak pamiętać, że chronimy klientów, jeśli oni sami tego chcą – trudno jednak chronić kogoś, kto jest zmanipulowany przez przestępcę. Banki chcą być coraz bardziej użyteczne i lepsze, ale przypadku płatności internetowych zapewnienie bezpieczeństwa jest to trudne”.

Tadeusz Białek, Prezes Związek Banków Polskich w trakcie panelu „Nieautoryzowane transakcje i oszustwa inwestycyjne– współczesna plaga sektora finansowego” bronił banków przed przerzucaniem na nie całej odpowiedzialności za bezpieczeństwo wszystkich transakcji: “Generalnie nie może być tak, że bank ponosi odpowiedzialność za wszystkie działania dokonywane w ramach tzw. transakcji oszukańczych. Kiedy tak naprawdę bank jest w tle – relacja jest między cyberprzestępcą a klientem, wobec którego dokonywana jest inżynieria społeczna, manipulacja, socjotechnika”.

W trakcie debaty „Ochrona sektora finansowego i jego klientów przed działalnością czarnej strefy hazardu w internecie” padła ważna deklaracja ze strony Związku Banków Polskich. Prezes Tadeusz Białek zadeklarował powołanie zespołu roboczego we współpracy z Totalizatorem, by wypracować mechanizm kontroli płatności transferowanych do nielegalnych zagranicznych stron hazardowych. Chodzi o kwotę ok. 6,5 mld złotych rocznie. Nieświadomi gracze często nie wiedzą, że grają na nielegalnych stronach z punktu widzenia polskiego prawa. Tak uważa Beata Stelmach Prezes Totalizatora. Blokowanie możliwości dokonywania wpłat i wypłat jest najlepszym sposobem ochrony przed utratą pieniędzy, o karach nie wspominając.

„Jak wyprowadzić bank na prostą?” to panel, którego uczestnicy szukali odpowiedzi jak zarządzać bankiem w czasach pogłębiającej się niepewności. Luigi Lovaglio prezes Banca Monte dei Paschi di Siena jest pewien, że: ”aby zachować bank w dobrym kształcie, należy mieć dobre przywództwo, doświadczenie, wiedzę i odwagę. Ważne jest także, aby mieć wartości, którymi należy się kierować przy podejmowaniu decyzji. To najważniejszy element, niezbędny do osiągania dobrych wyników. Bez dobrych ludzi, bazy klientów i silnej marki nie można osiągnąć sukcesu”.

Jakub Papierski, Przewodniczący Rady Nadzorczej VeloBanku S.A. uznał, że: “nie ma jednak prostej recepty i złotej zasady jak wyprowadzić bank na prostą. Każda sytuacja jest unikalna i działania muszą być adekwatne do źródła problemów. Gdy bank przechodzi restrukturyzację, niezwykle ważny jest dialog z regulatorem. Bez tej współpracy ciężko o udaną naprawę.”
Panel „Kod sukcesu banków: technologia, zaufanie i transformacja” pozwolił spojrzeć na zmiany zachodzące w bankach. Francois Benaroya, CEO, Europe-Mediterranean BNP Paribas zauważył: “w bankach przez ostatnie 50 lat osobno byli klienci i dział IT. Ostatnie 5 lat wszystko zmieniło. Jeżeli chodzi o lokalne różnice w bankowości to każdy rynek jest inny. Na wschodzie klienci lepiej dostosowują się do zmian, tu wszystko dzieje się szybciej niż na zachodzie. Na przykład we Francji nadal część ludzi korzysta z czeków, a w Polsce jest nowoczesny BLIK.”

Andrzej Dominiak, Wiceprezes Zarszadu ds. Technologii (CTO) Banca Transilvania docenił rolę technologii w zmianach zachodzących w organizacjach: “Zmienia cały krajobraz – sprawy płatności, redukcję kosztów, zwiększenie lojalności klienta. Taka jest ewolucja. Ale musimy zbudować i utrzymać zaufanie wobec ekosystemu cyfrowego”.
Balazs Vinnai, Główny Doradca Przewodniczącego MBH Banku podkreślał, że to pandemia przyspieszyła rewolucję technologiczną: “Zrewolucjonizowała bankowość. Cała technologia musi napędzać sferę biznesową. Gdy mówimy o wyzwaniach cyfrowych to są różne w zależności od wieku, miejsca zamieszkania – inne możliwości są w dużych miastach, a inne na wsiach. Ważna jest hiperpersonalizacja”.
Ten wniosek potwierdziła Monika Kania, Chief Revenue Officer GFT Technologies: “Technologia przeszła z peryferiów do centrum działalności każdego banku. W pandemii banki musiały dostosować się i wprowadzić cyfryzację. Teraz w neobankach i bankach jest hiperpersonalizacja.”
Panel „Konsument 2035 – nadciąga totalny…kataklizm? Hedonizm? Automatyzm? Tumiwisizm?” szukał odpowiedzi na pytanie, jak skutecznie docierać do klientów. Krzysztof Bratos, Wiceprezes ds. Bankowości Detalicznej mBanku S.A. powiedział: “Za dwa lata 40 proc. klientów mBanku będzie stanowić generacja Z. Młodzi w bankowości szukają sensu, wartości. Chcą, żeby aplikacja im pomagała. Generacja Z w bardziej skomplikowanych sytuacjach poszukuje kogoś, kto ich poprowadzi. Myślę, że aplikacja konwersacyjna, udzielająca porad jest czymś, co powstanie w najbliższych latach”.

Agnieszka Śpionek, Dyrektorka w zespole Mastercard Advisors, w polskim oddziale Mastercard Europe stwierdziła, że: “za 10 lat wszystko będzie mogło być zdalnie, ale być może będzie to bardzo męczący świat. Już połowa generacji Z mówi, że jest zmęczona technologiami”.
Przemyslaw Koch, Członek zarządu, Chief Technology Officer & Chief Operating Officer, VeloBank S.A. powiedział: “Uważam, że klienci będą wykorzystywać zdalnych asystentów do zarządzania swoimi finansami osobistymi. Będziemy mieć takich asystentów, którzy już w najbliższych latach będą wspierać nas we wszystkich aspektach życia.”
Magdalena Proga-Stepien-Stępień, Wiceprezeska Zarządu kierująca Pionem Bankowości Detalicznej w Santander Bank Polska S.A. uważa, że bankowość będzie niezauważalna, będzie działać w tle: “Wierzę, że komfort, zaufanie, bezpieczeństwo będzie nami kierowało. Usługi finansowe są na drodze rozwiązań hybrydowych. Nie wierzę w megaportfele czy w megaaplikacje.”
„Od oszczędności do rozwoju polskiego rynku kapitałowego – jak uwolnić ukryty kapitał?” to panel, na którym Andrzej Sołdek, Prezes Zarządu PTE PZU powiedział, że: “największym problemem w tym temacie jest struktura oszczędności, która powoduje, że oszczędzający mają niższą stopę zwrotu, a pieniądze nie trafiają w innowacyjne rozwiązania. Jest to problem Europy i Polski”.

Michał Kobza, Członek Zarządu ds. Rozwoju Biznesu i Sprzedaży w Warsaw Stock Exchange (GPW) oczekuje, że: “obywatele, czy też przyszli inwestorzy, muszą ufać rynkowi kapitałowemu. Budowa zaufania to kilka filarów: edukacja finansowa, przejrzyste regulacje i nieuchronność kary.”
Małgorzata Rusewicz, Prezes Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych IGTE, Prezes Zarządu IZFiA oczekuje zmian systemowych: “Przede wszystkim — stworzenie silnych, przewidywalnych zachęt fiskalnych, które skłonią do długoterminowego oszczędzania na rynku kapitałowym.”