W wyniku pandemii COVID-19 budżety państw, miast, firm i gospodarstw domowych są narażone na poważne załamanie i trudno na razie powiedzieć jak bardzo zmieni się ich stan i priorytety. O spodziewanym kryzysie, skutkach, które może przynieść polskiej gospodarce, i o tym jak wpłynie na duże i mniejsze firmy rozmawiać będą Beata Daszyńska-Muzyczka oraz Małgorzata Winiarek-Gajewska.
Jak ograniczać negatywny wpływ obecnej sytuacji na gospodarkę, jakich instrumentów finansowych trzeba i można do tego użyć? Co może zrobić państwo, a jak poradzą sobie ze spowolnieniem przedsiębiorcy? Jakie skutki pandemia przyniesie dla przyjętego dotychczas stylu życia i gospodarki?
Na jakie wsparcie ze strony BGK może liczyć przedsiębiorca w sytuacji kryzysowej? Czym różni się podejście BGK od innych banków rozwojowych? Jakie narzędzia dać nam może Fundusz Gwarancji Płynnościowych przygotowany przez BGK?

Małgorzata Winiarek-Gajewska, Prezes NDI: Dzień dobry. Witam Państwa bardzo serdecznie na drugim spotkaniu w sieci z Europejskim Kongresem Finansowym. Dziś poruszymy temat odpowiedzialnych finansów w obliczu kryzysu. Nazywam się Małgorzata Winiarek-Gajewska jestem prezesem. NDI S.A. Firmy, która od pierwszej edycji – w 2011 roku – jest współorganizatorem EKF.

Naszym dzisiejszym gościem jest Pani Beata Daszyńska Muzyczka, Prezes Zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego. Witam serdecznie.

Beata Daszyńska-Muzyczka, Prezes BGK: Dzień dobry. Witam Państwa i Panią Prezes. Bardzo mi miło.

Małgorzata Winiarek-Gajewska: Na początek pozwolę sobie na osobistą refleksję związaną z obecną sytuacją. Reprezentuję bowiem sektor gospodarki, który jeszcze przed obecnym kryzysem, był traktowany dość powszechnie, szczególnie przez instytucje finansowe jako obarczony dużym ryzykiem, niskomarżowy i generalnie niespecjalnie lubiany. Dziś budownictwo wydaje się jedną z tych gałęzi, która pomimo ogromnych trudności nadal utrzymuje zdolność produkcyjną. Ta sytuacja może i pewnie będzie się zmieniać. W związku z dostępnością pracowników i materiałów, szczególnie tych z importu, będzie ograniczana i będzie miała poważny wpływ na utrzymanie ciągłości i efektywności produkcji. Jednak w świetle istotnego wygaszenia gałęzi gospodarki związanej z usługami, szczególnie tymi adresowanymi bezpośrednio do ludności, produkcja przemysłowa, w tym produkcja budowlana, wydaje się kluczowa dla ograniczenia destrukcyjnego wpływu koronawirusa na gospodarkę. Mają tego świadomość przedsiębiorcy tacy jak my, którzy podejmując wszelkie potrzebne działania profilaktyczne i zabezpieczające pracowników, starają się jednak za wszelką cenę utrzymać zdolność produkcyjną. Muszę powiedzieć, że ta świadomość jednoczy nas wszystkich, pracodawców i pracowników, kontrahentów, dostawców, podwykonawców mniejszych i większych. Myślę, że obecne doświadczenie w wielu z nas zmienia perspektywę. Częścią tego procesu będzie nieuniknione zderzenie z koniecznością realnego zdiagnozowania stanu naszej gospodarki.

Dzisiejsza rozmowa jest zadedykowana szerokiemu gronu przedsiębiorców, różnych branż i różnych dziedzin gospodarki. Właścicielom firm małych i dużych, które już teraz odczuwają ogromne skutki wszechogarniającego kryzysu i liczą na pomoc państwa.
Pani Prezes, czy Pani jako prezes banku państwowego, którego jednym z kluczowych celów jest wspieranie polityki gospodarczej rządu i rządowych programów społeczno-gospodarczych, potrafi nam przybliżyć pogląd na to jakie cele wyznacza sobie państwo i wspierające go instytucje finansowe i czy według Pani są one zbieżne z oczekiwaniami i potrzebami przedsiębiorców?

Beata Daszyńska-Muzyczka: Bank Gospodarstwa Krajowego jest jedynym państwowym, polskim bankiem rozwoju. Naszą misją od początku jego powstania w 1924 roku było wspieranie rozwoju społeczno-gospodarczego Polski. Swoją rolę odegraliśmy bardzo mocno w budowaniu państwa polskiego zaraz po odzyskaniu niepodległości. Zniszczony kraj zarówno zaborami, jak i I Wojną Światową na pewno inaczej wyglądał niż dziś wygląda nasza gospodarka, ale wyzwania, które przyniósł nam koronawirus są porównywalne. Kryzys wywołany koronawirusem dotyka wszystkich branż i przedsiębiorców. Trudno dzisiaj wybrać branże, które zostały najbardziej pokrzywdzone. Na początku myśleliśmy, że kłopoty mają tylko małe i średnie przedsiębiorstwa, sektor turystyczny, transportowy, hotelarstwo, ale tak naprawdę cierpimy wszyscy.

Dzisiaj patrzymy na wyzwania, które stoją przed całą gospodarką. Płyniemy wszyscy na tej samej łodzi. Państwo jest tym silniejsze im gospodarka i przedsiębiorcy są silniejsi. Są to po prostu naczynia połączone. Wsłuchujemy się też w głos wielu przedsiębiorców, sama uczestniczę w rozmowach z wieloma przedsiębiorcami i zrzeszeniami pracodawców. Na tej podstawie była przygotowywana tarcza antykryzysowa. Będą powstawać kolejne jej odsłony i będziemy dalej rozpoznawać, jakie są potrzeby. Ważne, że powstał pierwszy pakiet. Obejmuje on pięć filarów skierowanych do społeczeństwa i do gospodarki: bezpieczeństwo pracowników i finansowania przedsiębiorców, bezpieczne finanse, ochrona zdrowia. W tym okresie bardzo ważne jest myślenie o tym, jak utrzymać również rozwój inwestycji, szczególnie inwestycji publicznych

BGK wpisuje się w dwie części tarczy antykryzysowej, dotyczące stabilności finansów i finansowania przedsiębiorstw. Doskonale znany instrument, jakim są gwarancje de minimis, były pierwszym instrumentem uruchomionym już półtora tygodnia temu. W zeszły poniedziałek mogliśmy uruchomić zmodyfikowane gwarancje dla MŚP na kredyty do 3,5 mln zł. Kredyty te mogą być zabezpieczone gwarancją BGK do 80%. Wydłużyliśmy też okres finansowania z „24+3” miesiące na „36+3” miesiące. Żeby obniżyć koszty, zrezygnowaliśmy również z prowizji pobieranej przez BGK za udzielenie gwarancji. Jednocześnie, mając ten produkt gotowy, nie musieliśmy czekać na specustawę. Doszliśmy także jako zespół do wniosku, że jeżeli zaopiekujemy się tylko sektorem MŚP, to zrobimy błąd, gdyż przedsiębiorstwa małe i duże są ze sobą bardzo mocno powiązane. Duże przedsiębiorstwa nie mając możliwości i płynności, nie będą zlecały pracy małym i średnim przedsiębiorstwom. Stąd od razu przygotowywanie i dyskusja z bankami nad funduszem gwarancji płynnościowych, które będą uruchomione, jak tylko będzie zgoda KNF. Umowy z bankami są już przygotowane. Jest również przygotowana umowa z Ministerstwem Finansów. W tym przypadku będziemy zabezpieczać kredyty również dla dużych przedsiębiorstw do 80% kredytu. Gwarancją będziemy obejmować kredyty od 3,5 mln zł do 250 mln zł. Jest to wyjście naprzeciw potrzebom również dużych firm. Przygotowujemy też kolejny instrument w postaci dopłaty do odsetek, to wszystko ma służyć obniżeniu kosztów. Dopłaty do odsetek pojawią się w kolejnej ustawie.

Małgorzata Winiarek-Gajewska: Jeżeli można, to pozwolę sobie na kilka pytań, bo rzeczywiście ten fundusz gwarancji płynnościowych jest chyba najbardziej interesującym instrumentem. On jest z samej nazwy i rozumiem z intencji skierowany na to, żeby wspomóc przedsiębiorstwa w utrzymaniu płynności a przede wszystkim co istotne jest chyba pierwszym instrumentem skierowanym do większych przedsiębiorstw. Stąd moje pytanie. Pani Prezes powiedziała, że te instrumenty będą mogły być wykorzystane już od przyszłego tygodnia, co to w praktyce oznacza? Do kogo powinni zwrócić się potencjalni beneficjenci? Jaką rolę odegrają banki komercyjne i czy one będą tą stroną, z którą potencjalny kredytobiorca powinien rozpocząć rozmowę, czy jednak powinien najpierw kierować się do Banku Gospodarstwa Krajowego, licząc na to, że otrzyma taką gwarancję? Jak to proceduralnie państwo sobie wyobrażają? Jak to praktycznie ma zadziałać gdybyśmy mieli podpowiedzieć przedsiębiorcom co mają teraz zrobić? W sytuacji, gdy będą po raz pierwszy ubiegali się o takie wsparcie?

Beata Daszyńska-Muzyczka: Dziękuję bardzo za to pytanie. Bank Gospodarstwa Krajowego to nie ten bank, do którego powinien przyjść klient. Klient powinien skorzystać ze swojego banku, który go zna doskonale, z którym ma relacje na bieżąco. BGK, tak jak każdy inny bank rozwoju w Europie, jest bankiem drugiego poziomu. My dajemy gwarancję bankom, które obsługują klientów. Czyli klient, który ma trudną sytuację i potrzebuje kredytu obrotowego/płynnościowego, powinien zwrócić się do swojego banku, powiedzieć, że chce skorzystać z kredytu z zabezpieczeniem gwarancją BGK, żeby poprawić swoją płynność. Ocenę zdolności kredytowej i później udzielenie kredytu każdy bank prowadzi według swoich zasad i swoich reguł. Te reguły znają klienci, którzy na co dzień z tych banków korzystają. Dzisiaj mamy podpisane umowy z 20 bankami komercyjnymi i ze zrzeszeniami banków spółdzielczych oraz pojedynczymi bankami spółdzielczymi, które nie są w zrzeszeniach. To oznacza, że dostępność gwarancji de minimis jest duża właśnie poprzez podstawowy bank, z którym współpracuje przedsiębiorca.

Małgorzata Winiarek-Gajewska: Przyjmijmy, że klient zgłasza się do banku i prosi o udzielenie takiego finansowania. Kto zdecyduje o tym czy taka gwarancja zostanie mu udzielona i czy są jakieś kryteria przyznawania tych instrumentów wsparcia? Jakie warunki będzie musiał spełnić beneficjent tych instrumentów? Mówi się, że być może tym elementem będzie utrzymanie zatrudnienia. Czy są takie kryteria, które będą decydować o tym?

Beata Daszyńska-Muzyczka: Banki oceniają klienta i możliwość przyznania mu finansowania płynnościowego zgodnie ze swoimi regułami, ale w toku ostatnich dyskusji te reguły zostały poluzowane. Banki biorą pod uwagę zdolność kredytową z czasu, kiedy firma normalnie funkcjonowała – przyjęliśmy tu jako datę graniczną 1 lutego, bo wtedy firmy mogły normalnie realizować swoje zadania. Aby zwiększyć otwartość banków, KNF zdjął z nich wymóg kapitałowy w postaci bufora ryzyka systemowego. To oznacza, że 3% mniej wymogu kapitałowego w bankach przekłada się na około 35 mld zł więcej możliwości finansowania kredytów do przedsiębiorstw. Dodatkowo mechanizmy, które uruchomił Bank Gospodarstwa Krajowego, czyli gwarancje de minimis dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, to potencjał zasypania luki na poziomie 20 miliardów złotych. Taką lukę płynnościową oceniliśmy dla sektora MŚP. Dla dużych przedsiębiorstw, które mają dużo większą potrzebę płynnościową, uruchomimy wkrótce Fundusz Gwarancji Płynnościowych, co pozwoli uruchomić akcję kredytową na poziomie 100 mld zł. Uważamy, że łącznie 120 mld zł to są pierwsze zidentyfikowane potrzeby gospodarcze. Według ekonomistów te pieniądze będą potrzebne, żeby przedsiębiorstwa utrzymały swoje istnienie, a potem mogły rozwijać swój biznes.

Małgorzata Winiarek-Gajewska: Dziękuję bardzo. Zadam jeszcze t pytanie, które wiąże się z istotą obaw przedsiębiorców, bowiem rozumiem, że gwarancje będą udzielane na pewien okres, tak jak to finansowanie. Natomiast trzeba powiedzieć, że w wielu branżach luka płynnościowa, która powstaje obecnie będzie niezwykle trudna do odpracowania. Mam tu na myśli przede wszystkim sferę usług, których nie sposób w krótkim okresie, w perspektywie roku, dwóch lat, tą lukę płynnościową odpracować. Co wtedy, jeżeli takie kredytowanie zostanie udzielone, ale przedsiębiorstwo nie odzyska tej wystarczającej płynności, która umożliwi mu spłatę takiego finansowania? Czy jest nadzieja na to, że będzie rozszerzone czy też przedłużone to wsparcie gwarancjami płynnościowymi?

Beata Daszyńska-Muzyczka: Dzisiaj trudno przewidzieć, co będzie za 2 lata. Kiedy uruchamialiśmy program gwarancji de minimis dla MŚP zdecydowaliśmy, że wydłużymy okres zabezpieczenia gwarancyjnego do 3 lat i trzech miesięcy. Wierzymy, że te 3 lata pozwolą odzyskać kondycję i umożliwić spłatę zaciągniętych zobowiązań. Dla dużych przedsiębiorstw okres zabezpieczenia gwarancją wyniesie 2 lata i 3 miesiące. Takie założenia przyjęliśmy bazując na dzisiejszej naszej wiedzy oraz może trochę obserwując rynek azjatycki i to, w jakim tempie tamtejszy biznes wraca na swoje tory. Myślę, że nie wcześniej niż za pół roku będziemy w stanie ocenić, czy potrzebujemy wydłużenia terminów gwarancji, o np. jeszcze 12 miesięcy. Nie wykluczam tego, bo najważniejsze jest ratowanie firm i sprawienie, aby polska gospodarka rozwijała się tak jak do tej pory. Byliśmy liderem na scenie europejskiej, z najwyższym tempem wzrostu PKB. Wierzę, że dzięki polskiemu sprytowi, determinacji i genom będziemy w stanie to dalej realizować.

Małgorzata Winiarek-Gajewska: Oby tak było. Pani Prezes to może jeszcze chwilę na temat tego rozwiązania. Czy podobne rozwiązania są stosowane w innych krajach? Czy jest podobieństwo w tym, a jeżeli tak to jakie lub różnice między tym podejściem proponowanym przez państwa, czy tymi mechanizmami proponowanymi przez państwa a tymi stosowanymi za granicą?

Beata Daszyńska-Muzyczka: Instrumenty gwarancyjne to podstawowe rozwiązania, które stosują banki rozwoju. Jest to mechanizm o największej dźwigni. Mając doświadczenie chociażby z gwarancji de minimis wiemy, że z jednej złotówki jesteśmy w stanie dostarczyć do gospodarki nawet 40 zł. To oznacza, że są to najlepsze mechanizmy i wiemy, że inne banki rozwoju we Francji, we Włoszech czy w Hiszpanii stosują ten instrument. Jesteśmy w kontakcie z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, który również przygotowuje rozwiązania gwarancyjne. Gwarancje to nie jedyny nasz produkt w pakiecie pomocowym dla firm. We współpracy z Ministerstwem Funduszy i Rozwoju Regionalnego dystrybuujemy środki europejskie. Wspomniane 7,5 mld euro, które mamy do dyspozycji, będziemy uruchamiać w formie pożyczek dla najmniejszych przedsiębiorstw. Wprowadziliśmy też zmiany w już istniejących pożyczkach unijnych takie jak: karencje i prolongaty spłat, wakacje kredytowe, z których małe przedsiębiorstwa mogą skorzystać.

Małgorzata Winiarek-Gajewska: Dziękuję bardzo. Może na koniec pytanie dotyczące sytuacji ogólnej. Czy Pani zdaniem można się na taki kryzys przygotować? Czy w ogóle czegoś nas ta sytuacja nauczy na przyszłość?

Beata Daszyńska-Muzyczka: To, co się zdarzyło, jest jak czarny łabędź, który się pojawia w ekonomii i w biznesie co jakiś czas. Na tę sytuację trudno było się przygotować. To właściwie nie jest jeden łabędź. To nie jest kryzys jak w latach 2008-2009. Dziś nadleciało nam stado czarnych łabędzi, które sprawiło że jesteśmy w okresie transformacji modeli biznesowych, finansowych i być może politycznych. Myślę, że nic nie będzie takie samo. Przedsiębiorstwa, gdy już sobie poradzą z tym najtrudniejszym okresem, czyli utrzymania swojej firmy i płynności, zapewne zaczną się zastanawiać, jak mają dalej działać? Czy dotychczasowe modele biznesowe są wystarczające? Gdzie można coś usprawnić? Co można zrobić inaczej, lepiej? A być może nawet skorzystać z wielu okazji. Bo trzeba pamiętać, że każdy taki kryzys tworzy też okazje i nowe możliwości. Myślę, że rynek budowlany właśnie pokazuje to co Pani Prezes na początku powiedziała. Ten sektor, który niekoniecznie był dobrze postrzegany w ostatnim czasie, to jest ten sektor, który dzisiaj działa bardzo sprawnie, a wręcz może się rozwijać. Dodatkowo dzięki inwestycjom publicznym, które się pojawią, będzie sektorem, który będzie wspólnie rozwijał naszą Polskę.

Małgorzata Winiarek-Gajewska: Niewątpliwie wszyscy mamy takie poczucie, że perspektywa nam się zmienia i ta nowa ocena będzie na pewno konieczna. Pani Prezes pojawiło się pytanie od naszych widzów. Przytoczę je: czy BGK będzie rozważać propozycje Związku Przedsiębiorstw Finansowych dotyczącą interwencji na rynku obligacji?

Beata Daszyńska-Muzyczka: Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, bo dzisiaj jest za wcześnie na taką odpowiedź.

Małgorzata Winiarek-Gajewska: Dziękuję bardzo. Myślę, że wyczerpaliśmy na dzisiaj temat. Dziękuję bardzo Pani Prezes za odpowiedzi. Dziękuję państwu za udział w kolejnym kwadransie EKF pt. „Odpowiedzialne finanse w obliczu kryzysu”.

______________________________________________________________________________________________________________

Résumé

Znaczenie sektora przemysłowego/budowlanego w dobie obecnego kryzysu:
W świetle istotnego wygaszenia gałęzi gospodarki związanej z usługami, szczególnie tymi adresowanymi bezpośrednio do ludności, produkcja przemysłowa, w tym produkcja budowlana, wydaje się kluczowa dla ograniczenia destrukcyjnego wpływu koronawirusa na gospodarkę. Natomiast przed obecnym kryzysem, był traktowany dość powszechnie, szczególnie przez instytucje finansowe jako obarczony dużym ryzykiem, niskomarżowy i generalnie niespecjalnie lubiany.

Działania BGK:
Działalność BGK wpisuje się w dwie części tarczy antykryzysowej: stabilności finansów i finansowania przedsiębiorstw.

  • gwarancje de minimis dla MŚP (pierwszy instrument uruchomiony półtora tygodnia temu) – uruchomienie zmodyfikowanych gwarancji dla MŚP na kredyty do 3,5 mln zł, które są zabezpieczone gwarancją BGK na 80%, a nie tak jak poprzednio na 60%,
  • wydłużenie okresu finansowania z „24+3” miesiące na „36+3” miesiące (możliwe kolejne wydłużenie okresu wsparcia w przyszłości po analizach zapotrzebowania),
  • rezygnacja z prowizji pobieranej przez BGK za udzielenie gwarancji w celu obniżenia kosztu dla przedsiębiorstw,
  • rozszerzenie pomocy o duże przedsiębiorstwa – przedsiębiorstwa małe i duże są ze sobą bardzo mocno powiązane a duże przedsiębiorstwa nie mając możliwości i płynności, nie będą zlecały pracy małym i średnim przedsiębiorstwom
  • powołanie funduszu gwarancji płynnościowych, które będą uruchomione w przyszłym tygodniu jak tylko będzie zgoda KNF (umowy z bankami są już przygotowane, jest również przygotowana umowa z Ministerstwem Finansów),
  • w przypadku dużych przedsiębiorstw mamy zabezpieczenie również do 80% kwoty kredytu – od 3,5 mln zł do 250 mln zł,
  • przygotowywany jest też kolejny instrument w postaci dopłaty do odsetek, który ma służyć obniżeniu kosztów – dopłaty do odsetek pojawią się w kolejnej odsłonie rozwiązań i przygotowywanej kolejnej ustawie.

Do kogo powinni zwrócić się potencjalni beneficjenci? Jaką rolę odegrają banki komercyjne i czy one będą tą stroną, z którą potencjalny kredytobiorca powinien rozpocząć rozmowę czy jednak powinien najpierw kierować się do Banku Gospodarstwa Krajowego, licząc na to, że otrzyma taką gwarancję? Jak to proceduralnie będzie wyglądać? Jak to praktycznie ma zadziałać gdybyśmy mieli podpowiedzieć przedsiębiorcom co mają teraz zrobić? W sytuacji gdy będą po raz pierwszy ubiegali się o takie wsparcie?

  • Bank Gospodarstwa Krajowego, tak jak każdy inny bank rozwoju w Europie, jest bankiem drugiego poziomu,
  • klient powinien skorzystać ze swojego podstawowego banku, z którym ma relacje na bieżąco, BGK daje gwarancję do banku obsługującego klienta,
  • klient, który zderza się ze swoją trudną sytuacją i potrzebuje kredytu obrotowego/płynnościowego, zwraca się do swojego banku i wskazuje, że chce skorzystać z kredytu z zabezpieczeniem gwarancją BGK, żeby poprawić swoją płynność,
  • oceny i udzielanie tego finansowania każdy bank prowadzi według swoich zasad i swoich reguł, które są również znane klientom, gdyż korzystają oni na co dzień z tych banków.
  • BGK ma aktualnie podpisane umowy z 20 bankami komercyjnymi oraz ze zrzeszeniami banków spółdzielczych i pojedynczymi bankami spółdzielczymi, które nie są w zrzeszeniach.

Ułatwienie dostępu do wsparcia przez BGK:

  • reguły zostały poluzowane, bo banki biorą pod uwagę zdolność kredytową, która jest oceniana według czasu kiedy firma normalnie funkcjonowała (okres 1 lutego jest tym okresem najbardziej adekwatnym kiedy jeszcze firmy mogły normalnie realizować swoje zadania).

Skala wsparcia:

  • banki żeby mieć większą otwartość na te finansowanie, został z nich zdjęty wymóg kapitałowy w postaci bufora ryzyka systemowego. To oznacza, że 3% mniej wymogu kapitałowego w bankach przekłada się na około 35 mld zł więcej możliwości finansowania kredytów do przedsiębiorstw,
  • dodatkowo gwarancje de minimis dla MŚP to potencjał zasypania luki na poziomie 20 mld zł (taką lukę płynnościowa oceniliśmy dla sektora MSP),
  • w przypadku dużych przedsiębiorstw jest dużo większa potrzeba płynnościowa – mechanizm funduszu gwarancji płynnościowych pozwala na uruchomienie dzięki gwarancjom praktycznie 100 mld zł do gospodarki,

Te 120 mld zł to są pierwsze zidentyfikowane potrzeby, które według ekonomistów będą potrzebne, żeby przedsiębiorstwa utrzymały swoją działalność a potem stopniowo odradzały swój biznes.

Czy podobne rozwiązania są stosowane w innych krajach? Czy jest podobieństwo w tym, a jeżeli tak to jakie lub różnice między tym podejściem proponowanym przez państwa, czy tymi mechanizmami proponowanymi przez państwa a tymi stosowanymi za granicą?

Instrumenty gwarancyjne to podstawowe rozwiązania, które stosują banki rozwoju. Jest to mechanizm o największej dźwigni. My mając doświadczenie chociażby z gwarancji de minimis wiemy, że z jednej złotówki jesteśmy w stanie dostarczyć do gospodarki nawet 40 zł. To oznacza, że są to najlepsze mechanizmy i wiemy, że inne banki rozwoju czy we Francji, czy we Włoszech czy w Hiszpanii stosują ten instrument. Dzisiaj jesteśmy w kontakcie również z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, który również przygotowuje rozwiązania gwarancyjne, czyli te mechanizmy są najbardziej powszechne.

 

Opracowanie: Piotr Górski, Ekspert ds. bankowości i rynków finansowych, Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową

Zobacz również

Organizator
Poprzedni slajdNastępny slajd
Partner Główny EKF
Partnerzy EKF
Poprzedni slajdNastępny slajd
Partnerzy Instytucjonalni EKF
Poprzedni slajdNastępny slajd
Partnerzy akademiccy
Poprzedni slajdNastępny slajd
Główni Partnerzy Medialni
Poprzedni slajdNastępny slajd
Partnerzy medialni
Poprzedni slajdNastępny slajd
Wybierz wydarzenie
Europejski Kongres Finansowy10 - 12 czerwca 2024

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

W ramach newslettera przesyłać będziemy informacje o inicjatywach Samorządowego Kongresu Finansowego. Możesz spodziewać się także zaproszeń do udziału w debatach, ale również materiałów eksperckich w postaci komentarzy, artykułów czy raportów i filmów video.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną (newsletter) i listowną na temat innych wydarzeń organizowanych przez Fundację Centrum Myśli Strategicznych. Zgoda jest obowiązkowa. Administratorem moich danych osobowych jest Fundacja Centrum Myśli Strategicznych z siedzibą ul. Stępińska 28, 00-739 Warszawa, e-mail: kontakt@fundacjacms.pl Mam prawo cofnąć zgodę w każdym czasie (dane przetwarzane są do czasu cofnięcia zgody). Mam prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego jakim jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych z siedzibą w Warszawie przy ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa oraz prawo do przeniesienia danych.*

 

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie