Opis debaty:
Polska gospodarka jest dziś jedną z najbardziej upaństwowionych spośród krajów OECD o porównywalnym poziomie dochodu. Państwo kontroluje bezpośrednio lub pośrednio największe banki, ubezpieczyciela, spółki energetyczne i rafineryjne. Rozszerzyli swoją ekspansję na rynek nieruchomości, hotelarstwo, informatykę i telekomunikację. Planuje ekspansję w branży spożywczej.
Udział Skarbu Państwa w kapitalizacji GPW przekracza 40%.
W ciągu ostatniej dekady — niezależnie od barwy politycznej rządu — ten udział rósł, nie malał.
Pytanie postawione w tytule tego panelu nie jest zatem retoryczne: w debacie publicznej rzeczywiście pojawiają się głosy, że to za mało, że strategiczne sektory wymagają jeszcze silniejszej kontroli państwa, że prywatyzacja była błędem.
To nie jest panel ekspertów od teorii — to panel praktyków, którzy codziennie konfrontują się z konsekwencjami decyzji własnościowych państwa.
Panel nie jest jednak debatą o przeszłości. Jest pytaniem o przyszłość: jakie implikacje dla wzrostu produktywności, innowacyjności, alokacji kapitału i konkurencyjności Polski w horyzoncie 2035 ma obecna struktura własnościowa?
I czy dalsze rozszerzanie własności państwowej jest odpowiedzią na wyzwania transformacji energetycznej, cyfryzacji i bezpieczeństwa — czy ich hamulcem?
Czy mamy właściwą alokacje kapitału?
GPW jest mała, rynek obligacji korporacyjnych mizerny. Co robić?
Czy dominacja państwowych gigantów wypycha prywatny kapitał z rynku, czy go przyciąga jako kotwica stabilności?
Gdzie własność państwowa tworzy wartość, a gdzie ją niszczy?
Jakie reformy zarządzania byłyby warunkiem koniecznym jej racjonalizacji?
Co Polska traci — lub zyskuje — w porównaniu z Niemcami, Francją, Czechami czy Estonią?