• 1. CZY I KIEDY KRAJE SPOZA STREFY EURO POWINNY WSTĄPIĆ DO UNII BANKOWEJ? – AKTUALIZACJA STANOWISKA

    I. Wstępna analiza kosztów i korzyści przystąpienia krajów spoza strefy euro do Unii Bankowej na zasadach tzw. bliskiej współpracy pokazuje, że część obaw dotyczących przeniesienia na poziom europejski kompetencji nadzorczych i pozostawienia odpowiedzialności finansowej na poziomie narodowym została wyeliminowana. Zmniejszyło się również ryzyko hazardu moralnego (moral hazard) związanego z transferem aktywów w transgranicznych grupach bankowych. W rezultacie systemy bankowe objęte mechanizmami Unii Bankowej będą bardziej stabilne. Opłaty związane z utworzeniem europejskiego resolution fund są korzystne dla krajów takich jak Polska, a posiadanie prawa głosu w Radzie ds. Nadzoru przez kraje, które weszły z EBC w bliska współpracę stanowi wyraz partnerskiego nastawienia do tych krajów.

    Kraje spoza strefy euro, które znajdują się w sytuacji podobnej  do sytuacji Polski, powinny nadal brać aktywny udział w wypracowywaniu ostatecznych rozwiązań i powinny wykazywać gotowość do przystąpienia do Unii Bankowej. Obecne uwarunkowania pozaekonomiczne zachęcają wręcz do przyspieszenia działań mających na celu silniejszą polityczną integrację z eurolandem.

    II. Procesy integracyjne w ramach projektu Unii Bankowej uległy istotnemu przyspieszeniu. Dlatego należy pilnie dokonać analizy słabych i silnych stron członkostwa w Unii Bankowej, związanych z tym korzyści i zagrożeń. Taką analizę należy przeprowadzić dla co najmniej kilku scenariuszy, przy założeniu, że:

    • projekt Unii Bankowej okaże się w praktyce sukcesem/Unia Bankowa będzie przedmiotem uzasadnionych uwag krytycznych;
    • jedynym krajem przystępującym do tzw. bliskiej współpracy z Unią Bankową będzie Rumunia/na bliską współpracę zdecydują się również kolejne kraje;
    • przykład Rumunii będzie zachęcający/doświadczenia Rumunii będą negatywne.

    Analiza powinna prowadzić do stworzenia propozycji zabezpieczeń przed ewentualnymi niekorzystnymi efektami bliskiej współpracy, które dany kraj mógłby dyskutować z Europejskim Bankiem Centralnym przed podjęciem decyzji.
    Należy jednak pamiętać, że ostateczny wynik analizy, bez względu na przyjęty scenariusz, będzie zależał od ustaleń dotyczących trzeciego filaru Unii Bankowej, czyli jednolitego mechanizmu gwarantowania depozytów. Zanim nastąpią ostateczne rozstrzygnięcia w tym zakresie, możliwe będzie więc przeprowadzenie jedynie częściowej analizy korzyści i zagrożeń.

    Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie powierzenia EBC zadań w zakresie nadzoru bankowego, decyzję o wejściu w bliską współpracę ze strukturami jednolitego mechanizmu nadzorczego (Single Supervisory Mechanism – SSM) podejmuje rząd danego państwa i dlatego powinien on z wyprzedzeniem dysponować odpowiednim materiałem analitycznym. Konieczne może być zbadanie specyficznych dla danego kraju zagadnień prawnych i ustrojowych, oraz kwestii, który organ ma podjąć decyzję o wejściu w bliską współpracę z SSM.

    Z kolei władze nadzorcze powinny dążyć do jak najbliższej współpracy operacyjnej z SSM – zwłaszcza jeśli banki ze strefy euro mają znaczący udział własnościowy w sektorze bankowym tego kraju – aby dotychczasowa, nieraz bliska, współpraca z nadzorcami macierzystymi nie została ograniczona.

    Uzasadnienie i uszczegółowienie

    Na przestrzeni ostatniego roku proces budowania Unii Bankowej znacznie przyspieszył. Przede wszystkim zakończono wiele prac legislacyjnych, w tym prac nad wspólnymi mechanizmami stanowiącymi podstawę architektoniczną Unii. Trzeba podkreślić, że Unia Bankowa jest rozwiązaniem organizacyjnym, a nie regulacyjnym.

    Filary Unii Bankowej to:

    • Jednolity mechanizm nadzorczy, (Single Supervisory Mechanism;SSM);
    • Jednolity mechanizm restrukturyzacji i kontrolowanej upadłości banków (Single Resolution Mechanism; SRM), finansowany przez sam sektor a nie ze środków podatników;
    • Jednolity mechanizm gwarantowania depozytów (Deposit Guarantee Schemes; DGS).

    Podstawę ich działania stanowią przepisy regulacyjne, odpowiednio:

    • Dyrektywa CRD IV wraz z Rozporządzeniem CRR, dotycząca ostrożnościowych aspektów funkcjonowania banków i firm inwestycyjnych;
    • Dyrektywa BRRD, regulująca zasady uporządkowanej restrukturyzacji i likwidacji banków;
    • Dyrektywa DGD, harmonizująca zasady funkcjonowania systemu gwarantowania depozytów.

    Trzeba podkreślić, że powyższe akty prawne nie są powiązane z projektem Unii Bankowej i obowiązują wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej.

    W październiku 2013 roku zostało przyjęte rozporządzenie powierzające EBC zadania z zakresu nadzoru nad bankami strefy euro (SSM), w kwietniu przyjęte zostało rozporządzenie regulujące sposób, w jaki w krajach Unii Bankowej prowadzona będzie restrukturyzacja i likwidacja banków (SRM). Do formalnego domknięcia projektu brakuje budzącego największe kontrowersje jednolitego mechanizmu gwarantowania depozytów. Jego utworzenie wymaga trudnej do osiągnięcia zgody politycznej, co sprawia, że prace nad nim posuwają się znacznie wolniej.

    Przed 4 września 2014 roku opublikowana zostanie lista najważniejszych banków objętych nadzorem EBC. Wyniki tzw. wszechstronnej oceny, obejmującej przegląd jakości aktywów (AQR) oraz testy warunków skrajnych, poznamy w październiku 2014 roku. Po 4 listopada 2014 EBC przejmie odpowiedzialność za stabilność i bezpieczeństwo tych banków.

    W wymiarze praktycznym, operacyjnym, widać bardzo szybko postępującą integrację nadzorców krajów SSM. Funkcja nadzorcza przesuwa się faktycznie w stronę Frankfurtu. W stosunku do oczekiwań z okresu, kiedy omawiano tę kwestię na Europejskim Kongresie Finansowym w połowie 2013 roku, procesy integracyjne nadzorców SSM i sposób podejmowania decyzji znacznie przyspieszyły. Równie szybko następuje faktyczne włączanie się EBC w funkcje nadzoru bankowego w krajach SSM.

    Unia Bankowa została utworzona w celu zwiększenia zaufania do unijnego sektora bankowego, jego bezpieczeństwa, a w konsekwencji wsparcia stabilności finansowej. Służyć temu mają wspólny mechanizm podejmowania decyzji oraz powiązane z nim wspólne narzędzia wspomagające stabilność i bezpieczeństwo banków. Niestety, jedyna dostępna podstawa prawna umożliwiająca szybkie utworzenie Unii Bankowej wprowadziła bardzo istotne ograniczenie, jakim jest objęcie tym projektem wyłącznie krajów strefy euro. Wprawdzie przewidziana jest możliwość wejścia pozostałych państw w bliską współpracę z EBC, ale nie daje ona pełnego dostępu do narzędzi i mechanizmów zabezpieczających.

    Utworzenie Unii Bankowej będzie miało daleko idące konsekwencje dla całej Unii Europejskiej, konsekwencje, których skalę trudno w tej chwili przewidzieć. Pewne jest, że w wyniku utworzenia Unii Bankowej państwa członkowskie zostają podzielone na trzy grupy:

    1. Kraje strefy euro, które mają pełne uprawnienia decyzyjne oraz pełen dostęp do zabezpieczeń.
    2. Kraje spoza strefy euro, które weszły z EBC w bliską współpracę i mają podobne, choć niepełne, uprawnienia decyzyjne. Nie mają dostępu do zabezpieczeń, jakimi dysponują państwa strefy euro (choć cały czas poszukuje się możliwości utworzenia odpowiedników, z których mogłyby skorzystać); z tego powodu dysponują innymi zabezpieczeniami, które w pewnych sytuacjach pozwolą im nie zastosować się do dotyczącej ich decyzji, choć w pewnych sytuacjach konsekwencją byłoby natychmiastowe zakończenie bliskiej współpracy.
    3. Kraje spoza strefy euro, które nie weszły w bliską współpracę z EBC; nie mają one ani wpływu na decyzje podejmowane przez SSM czy SRM, ani dostępu do zabezpieczeń, jakimi dysponują kraje zaliczające się do pierwszych dwóch grup.

    Niewątpliwie najlepiej chronione przez zaburzeniami stabilności finansowej będą kraje strefy euro. Wynika to nie tylko z dostępnych zabezpieczeń, ale przede wszystkim z faktu, iż za ich stabilność odpowiada EBC. W obecnej strukturze w skład EBC wchodzi zarówno ESRB odpowiadająca za stabilność finansową, jak i SSM, który odpowiada za bezpieczeństwo pojedynczych banków. EBC musi dbać o to, by podejmowane decyzje nie zagrażały stabilności i bezpieczeństwu systemu finansowego krajów strefy euro oraz krajów blisko z nim współpracujących, ponieważ odpowiada za ich stabilność zarówno na poziomie makro, poprzez ESRB, jak i mikro, poprzez jednolity nadzór. W przypadku krajów blisko współpracujących zadanie to będzie trudniejsze, ponieważ możliwości interwencyjne EBC będą mniejsze przy zachowaniu tej samej odpowiedzialności – faktycznej i wizerunkowej.

    Kraje, które pozostaną poza Unią Bankową, znajdą się w trudniejszej sytuacji. Nie tworzą jednego organizmu, który wzmacniałby ich pozycję, nie mają dostępu do zabezpieczeń i w razie wystąpienia problemów ze stabilnością swojego systemu finansowego, na przykład poprzez efekt zarażania, mogą liczyć na wsparcie jedynie instytucji i instrumentów swojego kraju. Innymi słowy, znajdą się w sytuacji, w jakiej przed kilku laty znalazły się dotknięte kryzysem państwa strefy euro, co doprowadziło właśnie do utworzenia Unii Bankowej. Z drugiej strony, siłą tych krajów jest ich liczba. Jest ich dziewięć, wśród nich Wielka Brytania –  kraj, który dysponuje największym systemem bankowym w Unii Europejskiej, a którego działania w obecnej sytuacji politycznej nie są w pełni przewidywalne.

    EBC w Decyzji w sprawie bliskiej współpracy z właściwymi organami krajowymi uczestniczących państw członkowskich, których walutą nie jest euro z 31 stycznia 2014 roku, określił procedurę ustanawiania bliskiej współpracy. Z kolei w rozporządzeniu przyjętym przez Radę Prezesów wskazano, jak powyższa procedura powinna przebiegać i jak będzie prowadzony nadzór po jej wprowadzeniu.

    Pojawia się zatem naturalne zainteresowanie planami dziewięciu krajów spoza strefy euro. Wydawało się, że stawianie tego pytania już teraz, zanim zacznie w pełni działać jednolity mechanizm nadzorczy, byłoby przedwczesne. Ale zupełnie niedawno, w czerwcu, zapowiedź uczestnictwa we wszystkich trzech filarach Unii Bankowej wyraził prezes banku centralnego Rumunii. Udział w tym projekcie według Mugur Isărescu oznacza dla Rumunii wzmocnienie stabilności finansowej, zwiększenie zaufania do krajowego sektora bankowego i wsparcie zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Wydawać by się mogło, że postanowienie Rumunii, kraju peryferyjnego, nie zmieni niczego poza proporcją państw należących do Unii Bankowej i pozostających poza nią. Jest to jednak mało prawdopodobne. Liczy się sam fakt, że któryś kraj taką decyzję podjął. Dla pozostałych może to już być łatwiejsze i w krótkim czasie kolejne państwa mogą tę decyzję podjąć (ze świadomością, że ostatni zawsze będą mieli mniej do powiedzenia). Proces ten musi jeszcze bardziej osłabić pozycję krajów pozostających poza Unią Bankową.

    Bez wątpienia Rumunia przeprowadziła analizę kwestii przemawiających za przystąpieniem do bliskiej współpracy z EBC oraz przeciwko temu przystąpieniu i uznała, że korzyści są większe niż zagrożenia. Oczywiście bez znajomości użytych argumentów nie sposób się do nich odnieść. Nie wiadomo też, czy argumenty te wytrzymają próbę czasu. Zapewne nie można zbytnio liczyć na szczegółowe wyjaśnienia rumuńskich nadzorców, warto jednak pytać. Ale przede wszystkim warto dokonać własnej analizy, z uwzględnieniem różnych scenariuszy dalszego przebiegu wypadków. Jeśli bowiem w ciągu najbliższych kilku lat śladem Rumunii podążą kolejne kraje, zwłaszcza o istotnym znaczeniu dla sektora finansowego Unii Europejskiej, konkluzje analizy mogą być zupełnie inne.

    Argumenty przemawiające za przystąpieniem do Unii Bankowej przez kraj spoza strefy euro

    1. Włączenie sektora bankowego danego kraju w zakres odpowiedzialności EBC. Jeśli nawet mechanizmy zabezpieczające na poziomie Unii Bankowej będą słabsze niż w przypadku krajów strefy euro, to fakt, iż dany system bankowy będzie objęty mechanizmami Unii Bankowej, zwiększy jego bezpieczeństwo, a także – co nie mniej ważne – poprawi wizerunek danego systemu bankowego i jego nadzoru.

    2. Posiadanie prawa głosu w Radzie ds. Nadzoru. Zważywszy na strukturę własnościową polskiego sektora bankowego byłoby to dużą korzyścią. Uprawnienie to trzeba postrzegać całościowo. Rada podejmuje decyzje w sprawie każdego banku objętego bezpośrednim nadzorem EBC. Jest mało prawdopodobne, by decyzje podejmowane były pomimo racjonalnego sprzeciwu zainteresowanych krajów. Każdy z nadzorców dysponować będzie jednym głosem, bez względu na wielkość swego systemu bankowego. Mechanizm podejmowania decyzji oparty jest na zasadzie wzajemności, bowiem nadzorca, który przystępuje do Unii Bankowej, zyskuje prawo wyrażania swoich opinii i współdecydowania w sprawach dotyczących banków z innych krajów.
    Państwa pozostające poza Unią Bankową, nie mają wpływu na decyzje podejmowane przez Radę ds. Nadzoru, a następnie przez EBC w ramach sprawowania jednolitego nadzoru. Tymczasem decyzje te mogą pośrednio ich dotyczyć.

    3. Zabezpieczenie pozycji państw członkowskich spoza strefy euro w ramach mechanizmu SRM. Interesy państw członkowskich spoza eurolandu, które zgodziły się na objęcie nadzorem oraz jednolitym mechanizmem restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji w ramach bliskiej współpracy, są chronione przez włączenie tych państw w proces podejmowania decyzji dotyczących banków działających na ich terytorium.

    W ramach SRM głos państw goszczących ma taką samą siłę jak głos państw macierzystych przy decyzjach podejmowanych przez Radę ds. Restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji w odniesieniu do banków transgranicznych.

    Jednolite traktowanie państw uczestniczących w Unii Bankowej, niezależnie od tego, czy są to kraje eurolandu czy nie, przewidziane zostało również w aspekcie funduszu naprawczego. Nie potwierdziły się obawy o ustalenie klucza kapitałowego EBC jako podstawy wznoszenia składek na fundusz. Przyjęty sposób wyznaczania składki, bazujący na zobowiązaniach banków pomniejszonych o fundusze własne i depozyty gwarantowane, jest korzystny dla krajów takich jak Polska, których udział w sektorze bankowym całej Unii jest niewielki.

    Nie można jednak zapominać, że przystąpienie do Unii Bankowej kraju spoza strefy euro może mieć również niekorzystne skutki.

    Na pierwszym miejscu należy wymienić brak dostępu do mechanizmu stabilizacyjnego oraz do pomocy płynnościowej EBC. Państwa eurolandu mogą otrzymać pomoc z ESM – europejskiego mechanizmu stabilizacyjnego. Wprowadzenie do rozporządzenia SRM możliwości pożyczania przez fundusz naprawczy środków na rynkach finansowych tylko w niewielkim stopniu łagodzi to ograniczenie. Ważne jest zatem zapewnienie wsparcia płynnościowego wszystkim bankom nadzorowanym przez EBC.

    Istotnym problemem dla naszego kraju, w którym sektor bankowy jest uznawany za zdrowy i bezpieczny w porównaniu do innych państw członkowskich, jest kwestia zmiany decyzyjności po wstąpieniu do Unii Bankowej przy tworzeniu tzw. podgrup płynnościowych. Zgodnie z regulacją w sprawie wymogów kapitałowych (CRR), w ramach tworzonych podgrup płynnościowych może mieć miejsce swobodny przepływ środków pomiędzy bankami – uczestnikami podgrupy. Do utworzenia podgrupy płynnościowej wymagane jest podjęcie wspólnej decyzji przez nadzorcę konsolidującego oraz właściwych organów odpowiedzialnych za nadzór nad podmiotami (bankami) zależnymi w poszczególnych krajach. Jeśli wypracowanie wspólnej decyzji (w wymaganym czasie lub po wyczerpaniu mechanizmu mediacji) nie jest możliwe, każdy właściwy organ odpowiedzialny za nadzór indywidualny podejmuje samodzielną, wiążącą decyzję. Oznacza to, że krajowy organ nadzoru może nie zgodzić się na włączenie do podgrupy płynnościowej banku, nad którym sprawuje nadzór jako nadzorca goszczący.

    W przypadku Unii Bankowej, gdyby utworzenie podgrupy dotyczyło banków objętych nadzorem EBC, decyzje dotyczące utworzenia podgrupy należałyby do EBC – jako nadzorcy konsolidującego i jednocześnie odpowiadającego za nadzór nad bankami zależnymi w poszczególnych krajach. Do podejmowania tych decyzji zastosowanie miałaby procedura przewidziana w SSM, zgodnie z którą każde z państw, w tym również kraj uczestniczący w Unii Bankowej na zasadzie bliskiej współpracy, posiada równy głos. Gdyby taki kraj nie zgadzał się z niekorzystną dla siebie decyzją Rady ds. Nadzoru o utworzeniu podgrupy płynnościowej, a decyzja ta nie zostałaby odrzucona przez Radę Prezesów, jedynym sposobem uniknięcia jej skutków byłoby zakończenie bliskiej współpracy. Ryzyko, iż trzeba będzie skorzystać z tego mechanizmu, wydaje się niewielkie. Zważywszy na możliwe skutki – reputacyjne i dla całego systemu finansowego tego kraju – jak również to, że państwo, które zakończyło bliską współpracę, może ponownie przystąpić do Unii Bankowej dopiero po trzech latach, wydaje się mało prawdopodobne, by w razie sporu strony nie doprowadziły do jego zażegnania bez uciekania się do środków ostatecznych.

    Zakończenie bliskiej współpracy można traktować jako skuteczne zabezpieczenie, ale nie jest to rozwiązanie pożądane. Przystępując do Unii Bankowej, nie należy raczej zakładać możliwości wystąpienia z niej w wyniku konfliktu decyzyjnego. Dlatego kraj rozważający wejście w bliską współpracę powinien dążyć do takiego ułożenia swoich relacji z EBC i z ESM, aby przed uzyskaniem dostępu do zabezpieczeń przysługujących jedynie krajom strefy euro, nie stał się przedmiotem decyzji, w wyniku których potrzebowałby wsparcia dla siebie nieosiągalnego.

    Nie można też wykluczyć, iż w przypadku niektórych państw członkostwo w Unii Bankowej wpłynie na skuteczność i konserwatyzm sprawowanego w nich nadzoru. Podejście nadzorcze w poszczególnych krajach nie jest obecnie jednolite i jednakowo efektywne. Nie wiadomo, czy i w jaki sposób (na mniej czy bardziej konserwatywny) ów nadzór się zmieni. Nie można wykluczyć, że zostanie przyjęty pewien model mieszany. To rozstrzygnięcie będzie istotne dla nadzorów, których konserwatyzm jest większy niż średnia unijna.

    Rozwiń pełny opisUkryj opisPrzejdź dalej
  • 2. TOWAROWE GIEŁDY ENERGII A BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE UNII EUROPEJSKIEJ

    W maju 2014 roku Komisja Europejska przedstawiła projekt Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa Energetycznego (Communication from the Commission to the European Parliament and the Council, European Energy Security Strategy, COM (2014) 330 final, Brussels, 28.5.2014), a Komisarz Guenther Oettinger oświadczył, że kraje UE nie mogą ulegać szantażowi politycznemu i handlowemu ze strony dostawców energii.

    Kompleksowy plan ograniczenia ryzyka wynikającego z uzależnienia od dostawców energii powinien zakładać większą rolę mechanizmów rynkowych, a w szczególności europejskich giełd towarowych.

    I.

    Państwa Unii Europejskiej powinny tworzyć wspólny rynek gazu poprzez stopniową integrację, z uwzględnieniem regionalnych różnic. W szczególności KE powinna wprowadzić mechanizmy, które nie tylko zapewniłyby bezpieczeństwo energetyczne, ale również nie dopuszczałyby do wykorzystywania gazu jako narzędzia politycznego szantażu. W tym zakresie UE powinna dążyć do wprowadzenia obowiązku sprzedaży części importowanego gazu przez giełdę, tzw. obligo giełdowe.

    UZASADNIENIE:

    Proces tworzenia wspólnego rynku gazu w obrębie Unii Europejskiej wymaga stopniowej integracji kolejnych obszarów Europy, z uwzględnieniem regionalnych różnic. Rynki gazu w Europie Środkowo-Wschodniej (CEE) przechodzą proces gruntownych przemian i odchodzenia od modelu rynku zdominowanego przez jednego dostawcę oraz kontrakty długoterminowe w stronę tworzenia rynku zliberalizowanego, konkurencyjnego, z wieloma kierunkami dostaw i wieloma dostawcami. Utworzenie płynnych rynków regionalnych zwiększy ich pozycję negocjacyjną oraz rozwinie regionalne punkty obrotu gazem.

    Liberalizacja rynku gazu oznacza zwiększenie jego płynności oraz transparentności, a w związku z tym konkurencyjności. Obecne w niektórych krajach uzależnienie od jednego dostawcy gazu może być łatwo wykorzystane do praktycznej dezintegracji UE, np. w wyniku świadomego, nierynkowego różnicowania cen i warunków dostaw dla poszczególnych krajów. Ryzyko to może zostać wyeliminowanie przez wspólną politykę i wprowadzenie mechanizmów zapewniających bezpieczeństwo energetyczne i niedopuszczających do wykorzystywania gazu jako narzędzia politycznego szantażu.

    Z drugiej strony, interesy dużych europejskich korporacji – importerów gazu – są podporządkowane tworzeniu wartości dla akcjonariuszy i są z wielu powodów krótkookresowe. Trudno byłoby oczekiwać, aby w biznesplanach tych korporacji uwzględnione były koszty bezpieczeństwa energetycznego Europy. Dlatego, niezależnie od politycznych działań na rzecz wspólnej polityki i nadzoru w zakupach gazu, warto rozważyć dodatkowe rozwiązania pozwalające zrealizować te same cele w formule niekonfliktowej wobec korporacji.

    Takim mechanizmem może być wprowadzenie obowiązku sprzedaży części importowanego gazu przez giełdę, tzw. obligo giełdowe. Obowiązek sprzedaży gazu w UE przez giełdę powinien zapewnić anonimowość sprzedających i kupujących oraz w sposób rynkowy ujednolicić cenę gazu. Obowiązek publicznej sprzedaży gazu jest narzędziem, które poprzez zapewnienie płynności na giełdzie stworzy otoczenie rynkowe umożliwiające rozwój konkurencji i spowoduje ujednolicenie ceny między połączonymi rynkami.

    II.

    Rynek gazu jest rynkiem infrastrukturalnym, czyli rynkiem, na którym kluczową rolę odgrywa infrastruktura niezbędna do prowadzania działalności. W celu zapewnienia bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego kraje Unii Europejskiej powinny dążyć do rozbudowy infrastruktury, która zapewnia możliwość nabywania gazu z różnych kierunków po konkurencyjnych cenach.

    UZASADNIENIE:

    Podstawowym warunkiem do realizacji projektu skutecznego wykorzystania systemu giełdowego do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Europy jest dywersyfikacja źródeł zaopatrzenia i rozbudowa sieci przesyłowej. Sytuacja w obszarze infrastruktury od 2009 roku uległa znacznej poprawie, w Europie mamy więcej rewersów  i więcej zdolności do regazyfikacji  LNG. Jednak ta poprawa dotyczy głównie Europy Zachodniej i Południowo-Zachodniej.

    Pilne i kluczowe dla dywersyfikacji i bezpieczeństwa dostaw są inwestycje w infrastrukturę w Europie Centralnej i Wschodniej

    A. Korytarz Północ-Południe w Europie Środkowej

    Na terenie Polski zdefiniowano dwa odcinki przebiegu Korytarza Północ-Południe: zachodni i wschodni. Niektóre z inwestycji, ujęte w zakresie programu inwestycyjnego, są już realizowane w północno-zachodniej Polsce przez GAZ-SYSTEM SA.

    Dzięki tej inwestycji możliwe będzie połączenie rynków gazu regionu bałtyckiego z rynkami Europy Środkowej, co powinno zwiększyć atrakcyjność regionu dla zewnętrznych dostawców gazu i bezpieczeństwo uczestników rynku wewnętrznego.

    B. Terminal LNG w Świnoujściu

    Terminal LNG w Świnoujściu jest strategicznym przedsięwzięciem inwestycyjnym realizowanym przez spółkę Polskie LNG.

    W pierwszym etapie eksploatacji terminal LNG pozwoli na odbiór 5 mld m³ gazu ziemnego rocznie. W kolejnym etapie, w zależności od wzrostu zapotrzebowania na gaz, możliwa będzie jego rozbudowa do 7,5 mld m³. Będzie to pierwszy terminal LNG w Europie Północno-Wschodniej, który stanowić będzie nowe źródło dostaw dla regionu poprzez dostęp do światowego rynku LNG.

    C. Nowe połączenia międzysystemowe

    Ponadto Kraje Europy Środkowo-Wschodniej powinny rozbudować infrastrukturę pozwalającą na odbiór gazu z nowych źródeł dostaw, takich jak: Morze Północne (projekt: Baltic Pipe), Morze Kaspijskie (TAP).

    Rozbudowa połączeń międzysystemowych zapewni możliwość przesyłania gazu również na inne rynki, co zdecydowanie poprawia płynność w całym regionie.
    W przypadku braku dostaw z Rosji rynek państw Europy Środkowej pozostaje bez możliwości  zaopatrzenia się w to paliwo z innych kierunków, ponieważ państwa te nie mają połączeń z dużymi alternatywnymi w stosunku do Rosji rynkami. Jedyny duży sąsiedni rynek, jakim są Niemcy, w przypadku braku dostaw gazu z Rosji również nie może gwarantować dostaw na zadowalającym poziomie.

    Dla rynków Europy Środkowo-Wschodniej należy poszukiwać innych kierunków dostaw. Dopiero po wybudowaniu interkonektorów  i rozbudowie sieci przesyłowych pozwalających na dostęp do źródeł w Norwegii i z kierunku Morza Kaspijskiego Europa Środkowo-Wschodnia zagwarantuje sobie dywersyfikację i bezpieczeństwo dostaw.

    Budowanie wspólnego europejskiego rynku gazu jest procesem złożonym i długotrwałym, w trakcie którego następuje stopniowe integrowanie kolejnych regionów Europy i tworzenie regionalnych punktów wymiany gazu. Cechą dobrze funkcjonujących rynków jest odpowiednio duża płynność, której się nie uzyska bez rozbudowanej infrastruktury, umożliwiającej pozyskania gazu z wielu zdywersyfikowanych źródeł.

    W trakcie rozbudowy infrastruktury równolegle powinny być rozwijane kompetencje regionalnych giełd gazu. Instytucja giełdy ma tę przewagę nad innymi możliwościami handlu paliwem, że gwarantuje pełną transparentność w zakresie informacji rynkowych, równe traktowanie wszystkich uczestników rynku oraz bezpieczeństwo rozliczeń.

    Budowa spójnego rynku wpłynie na poprawę zdolności negocjacyjnych krajowych podmiotów importujących gaz, jak również pozwoli na wykorzystywanie regionalnych giełd gazu i krajowych sieci przesyłowych do poprawy płynności regionalnych rynków. Będzie sprzyjała realizacji Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa Energetycznego oraz zdrowej i uczciwej konkurencji na jednolitym rynku UE.

    Rozwiń pełny opisUkryj opisPrzejdź dalej
  • 3. INTERWENCJONIZM PAŃSTWOWY (ANGAŻOWANIE POTENCJAŁU PUBLICZNEGO W PROCESY ROZWOJOWE) – KOORDYNACJA I WSPARCIE ANALITYCZNO-PROGRAMOWE

    1. Kontynuując rozwój programu Inwestycje Polskie, należy przyjąć szeroką koncepcję działania i stworzyć instytucję rozwojową o istotnym potencjale w stosunku do PKB, aktywną na wielu rynkach, w tym również na rynku kapitałowym.

    2. Koordynacja interwencjonizmu w Polsce mogłaby wykorzystywać wieloletnie doświadczenia KfW Bankengruppe, a w zakresie dostępu do tzw. dozwolonej pomocy publicznej bazującego na porozumieniu rządu niemieckiego z Komisją Europejską. Oznaczałoby to m.in.:

    • Utworzenie holdingu państwowego, w którego skład wchodziłyby m.in. BGK i PIR. Warto byłoby również rozważyć włączenie do tego holdingu ARP, KUKE i nowo utworzonego Funduszu Rozwoju Rynku Kapitałowego. Holdingiem zarządzałby organ międzyresortowy przy wsparciu organów doradczych.
    • Wyodrębnienie w holdingu części prowadzącej wyłącznie działalność rynkową (na wzór KfWIPEX-Bank) oraz części, która realizowałaby tzw. dozwoloną pomoc publiczną (na wzór KfWPromotional Bank) i wspierałaby m.in. inwestycje infrastrukturalne, innowacje oraz eksport.
    • Wypracowanie mechanizmu wsparcia inwestycji, gwarancji i innych działań w obszarze projektów „nierynkowych”, ale o wysokiej społecznej stopie zwrotu. Mechanizm ten  mógłby  zostać doprecyzowany w toku negocjacji z Komisję Europejską.  Część „nierynkowa” powinna być zwolniona z podatku dochodowego i nie polegać pod nadzór KNF.

    3. Tworząc dalsze rozwiązania strukturalne w ramach rozwoju programu Inwestycje Polskie, należy zapewnić zdolność analityczno-programową oraz zarządczą wynikającą z funkcji koordynacyjnych (międzybranżowych/ międzyresortowych).

    4. Potencjał finansowy holdingu mógłby być oparty na funduszach inwestycyjnych, co zapewniłoby wymaganą elastyczność w wieloletnich działaniach wielobranżowych.

    Uzasadnienie koordynacji interwencjonizmu w zakresie inwestycji infrastrukturalnych

    1. Całkowite korzyści z rozwoju infrastruktury pojawiają się dopiero w długim okresie. Beneficjentami są w znacznym stopniu podmioty, które bezpośrednio nie wykorzystują danej infrastruktury (korzyści to tzw. pozytywne efekty zewnętrzne). Jest to jeden z czynników uzasadniających zaangażowanie państwa w rozbudowę infrastruktury.

    2. Rolą państwa jest regulacja aktywności gospodarczej w obszarze infrastruktury, w tym tworzenie bodźców do rozwoju określonych jej rodzajów lub do lepszego jej wykorzystania (np. wsparcie transportu intermodalnego lub subsydiowanie przewozów pasażerskich koleją). Państwo jest zobowiązane do aktywnego udziału w rozbudowie infrastruktury będącej w jego posiadaniu lub przez nie kontrolowanej.

    3. Polska ma nadal niską pozycję w rankingach jakości infrastruktury . Aby zmniejszyć dystans do wysokorozwiniętych krajów UE, niezbędne jest efektywne wykorzystanie środków finansowych – zarówno krajowych, unijnych, jak i kapitału prywatnego. Procesy inwestycyjne w infrastrukturze powinny być koordynowane i optymalizowane w celu uniknięcia nakładania się zadań inwestycyjnych w kilku sektorach i związanych z tym zaburzeń na rynku wykonawców i dostarczycieli kapitału.

    4. Bardziej zaawansowana i efektywna koordynacja projektów na poziomie całościowej  strategii rozwoju infrastruktury w Polsce powinna objąć kluczowe elementy infrastruktury w wymiarze sektorowym (drogi, koleje, infrastrukturę energetyczną i telekomunikacyjną), zarówno na poziomie centralnym/krajowym, jak i regionalnym. Koordynacja i optymalizacja polityki inwestycji infrastrukturalnych realizowana w ramach programu Inwestycje Polskie wymaga powołania niezależnego ciała nadzorczego (w dalszej części określanego roboczo jako Komitet ds. Rozwoju Infrastruktury).

    5. Komitet ds. Rozwoju Infrastruktury mógłby być podmiotem określającym priorytety rozwojowe, metodykę prowadzenia i oceniania projektów inwestycyjnych, dokonującym wyboru projektów istotnych z punktu widzenia infrastruktury krajowej i regionalnej. Takie rozwiązanie pozwoliłoby zredukować obecne problemy związane z nadmiernym rozproszeniem kompetencji w zakresie projektów infrastrukturalnych oraz ułatwiłoby koordynację polityki finansowania nakładów inwestycyjnych przy udziale Ministerstwa Finansów.

    6. Optymalizacja programów inwestycyjnych powinna mieć na celu zmniejszenie ryzyka „spekulacyjnych” wahań cen i kosztów budowy infrastruktury, w tym kosztów finansowania. Powinna także uwzględniać ocenę możliwości realizacji określonej skali inwestycji.

    7. Inwestycje infrastrukturalne odznaczają się bardzo wysokim poziomem kapitałochłonności i ryzyka, dlatego też pozyskanie funduszy na ich finansowanie nie jest łatwym przedsięwzięciem. Dodatkowym problemem jest ograniczenie finansowania inwestycji infrastrukturalnych przez banki po kryzysie finansowym (w wyniku wzrostu awersji do ryzyka i  wprowadzeniu nowych rozwiązań regulacyjnych, ograniczających skłonność do udzielania długoterminowych kredytów). Odpowiedzią rządu na problemy z pozyskiwaniem finansowania dla projektów infrastrukturalnych miał być w szczególności program Inwestycje Polskie, w ramach którego BGK ma pełnić funkcję banku zapewniającego finansowanie dłużne na okresy niedostępne w bankach komercyjnych, a możliwe jedynie w międzynarodowych instytucjach finansowych (zwłaszcza aktywnych na polskim rynku EBI i EBOiR). Równocześnie spółka PIR ma być mniejszościowym inwestorem kapitałowym w tego typu projektach.

    8. Ocena ogłoszonych przez PIR inwestycji pod kątem „misyjnego” charakteru i celu Programu „Inwestycje Polskie” jest niejednoznaczna. Nie wszystkie z ogłoszonych projektów wydają się w pełni wpisywać w politykę wsparcia infrastruktury w Polsce. Pierwotna koncepcja PIR została bowiem bezzasadnie zawężona do funduszu infrastrukturalnego oraz fund of funds. Wydaje się, iż istotnym mankamentem jest wbudowana w strategię inwestycyjną PIR potrzeba uzyskania w przypadku każdej inwestycji rynkowych stóp zwrotu.

    9. PIR, zamiast podejmowania inwestycji wyłącznie rynkowych (dających rynkowy zwrot finansowy), powinien mieć możliwość inwestowania w projekty o oczekiwanych zwrotach społecznych, którymi nie są zainteresowani inwestorzy prywatni. Mechanizmy wsparcia inwestycji „nierynkowych” będą zapewne musiały zostać zaakceptowane przez Komisję Europejską. Konieczne jest wypracowanie sposobu wprowadzenia takich mechanizmów przy wykorzystaniu doświadczeń innych krajów UE (jak KfW w Niemczech).

    10. Poza zmianą strategii inwestycyjnej PIR zasadnym wydaje się powiązanie PIR i BGK poprzez jednego właściciela i ścisła koordynacja działań obu instytucji. Połączenie PIR z BGK nie byłoby wyjściem właściwym, ponieważ mogłoby spowodować podporządkowanie całokształtu działalności restrykcjom wynikającym z prawa bankowego. Dzięki takiej zmianie BGK będzie mógł odejść od roli banku Skarbu Państwa w kierunku instytucji rozwojowej, wspierającej inwestycje i eksport. Pożądane są tutaj różne struktury o charakterze holdingowym, obejmujące BGK i PIR, oraz nowe elementy organizacyjne, które powinny umożliwiać tworzenie celowych funduszy inwestycyjnych wykorzystujących składniki majątku Skarbu Państwa w celu tworzenia oczekiwanej wartości dodanej. Komitet ds. Rozwoju Infrastruktury  umożliwiałby koordynację międzyresortową poprzez udział właściwych ministrów (skarbu, infrastruktury i rozwoju, gospodarki, finansów). W strukturze należy przewidzieć również odpowiedni potencjał analityczno-programujący. Szczególnie ważna będzie jakość zarządcza i kompetencje oraz niezależność kadry kierującej.

    11. Brak dobrej jakości analiz i często aktualizowanych planów uniemożliwia optymalizację programów rozwoju infrastruktury. Zaplecze analityczne w postaci swego rodzaju centrum analiz i studiów strategicznych dla infrastruktury w ramach BGK/programu Inwestycje Polskie byłoby odpowiedzialne za monitoring inwestycji, analizę planów rozwoju infrastruktury drogowej, kolejowej, morskiej, śródlądowej, lotnisk oraz sieci przesyłowych i dystrybucyjnych gazu i energii elektrycznej oraz dużych źródeł wytwarzania energii. Jakie istniejące zasoby stałyby się podstawą stworzenia takiego zaplecza analitycznego, pozostaje kwestią do dalszej dyskusji.

    Rozwiń pełny opisUkryj opisPrzejdź dalej
  • 4. ZARZĄDZANIE POPYTEM NA ENERGIĘ ELEKTRYCZNĄ

    Rekomendujemy wdrożenie programu zarządzania popytem na energię elektryczną jako prorynkowego rozwiązania problemu możliwych niedoborów mocy.

    Zarządzanie popytem na energię, czyli demand side response (DSR), angażuje odbiorców w rozwiązanie problemu szczytowego obciążenia sieci. Mechanizm polega na dobrowolnym przenoszeniu przez konsumentów swojego zapotrzebowania poza okresy szczytu, co w konsekwencji generuje tzw. jednostki negawatów , czyli energii niezużytej w danym czasie. Próba sięgnięcia po potencjał negawatów to korzystny dla gospodarki transfer środków od „bogatej energetyki” do „biednych klientów”. Dodatkowo, zarządzanie popytem powoduje, że w większym stopniu wykorzystuje się potencjał istniejących elektrowni. To z kolei pozwala uniknąć nowych inwestycji – prowadzi więc do miliardowych oszczędności.

    Uzasadnienie i uszczegółowienie

    Niedobory mocy, w Polsce jeszcze czysto teoretyczne, są zagrożeniem możliwym w szczytowych godzinach zapotrzebowania na energię elektryczną, kiedy popyt na energię przewyższy podaż. Zamiast budować kolejną elektrownię na pokrycie zapotrzebowania w szczycie, warto rozważyć alternatywne i tańsze metody zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, takie jak zarządzanie popytem.

    Pilotażowe programy zarządzania popytem, przeprowadzone m.in. w Danii, Norwegii i Finlandii spowodowały redukcję mocy szczytowej na poziomie od 6% do 10%. W Polsce w 2013 roku, zgodnie z danymi PSE SA, maksymalne zapotrzebowanie na moc wyniosło 24 761 MW. Redukcja na poziomie zaledwie 5% w szczycie spowodowałaby obniżenie zapotrzebowania o około 1 200 MW, co odpowiada mocy sporej elektrowni. Nawet bogate kraje skandynawskie szukają innych metod równoważenia systemu elektroenergetycznego niż tylko budowa nowych mocy konwencjonalnych –Polska, która ewidentnie do bogatych krajów nie należy, nie powinna postępować inaczej.

    Wobec perspektywy wystąpienia deficytu energii w najbliższych latach celem powinno stać się uzyskanie potencjału odpowiedzi strony popytowej na poziomie około 1 000 negawatów, co pozwoli na zrównoważone zarządzanie systemem elektroenergetycznym oraz zapewni podstawę dalszego rozwoju skutecznych narzędzi do zarządzania zapotrzebowaniem szczytowym.

    Aby pełne wykorzystanie potencjału DSR w Polsce oraz zapewnienie jego wysokiej niezawodność w ograniczaniu szczytowego popytu na energię było możliwe, muszą zostać spełnione cztery podstawowe warunki:

    1. Zapewnienie opłacalności zaangażowania odbiorców poprzez zaproponowanie im atrakcyjnego systemu wynagrodzenia. Można to zapewnić dwojako: oferując konsumentom wynagrodzenie stałe (za gotowość) i ewentualnie zmienne (za dokonaną redukcję) lub tak konstruując taryfy, aby motywowały odbiorców do oszczędności płynącej ze zmiany nawyków użytkowania energii elektrycznej (z wysokimi cenami energii w szczycie i zdecydowanie niższymi poza szczytem). Przy czym pierwsza z tych metod skuteczniejsza będzie dla klientów biznesowych, a druga dla gospodarstw domowych.

    2. Wprowadzenie rynku usług i zielonego światła dla agregatorów. Odbiorcą DSR jest obecnie operator sieci przesyłowych, a powinni być nimi jeszcze operatorzy usług dystrybucyjnych. Tym samym operatorzy nie powinni być organizatorami podaży, czyli dostawcami dla siebie samych. Rozwój rynku będzie łatwiejszy, jeśli dopuści się podmioty profesjonalnie i odpowiedzialnie agregujące oferty redukcji według pasm i obszarów na zlecenie operatorów. Dodatkową korzyścią z działalności agregatorów byłoby ograniczenie do minimum formalności, które musi spełnić odbiorca chcący przystąpić do programu bodźcowego. W celu zbudowania rynku agregatorów należałoby w pierwszej kolejności zaprzestać bezpośredniego kontraktowania redukcji przez OSP, dzięki czemu agregatorzy nie musieliby konkurować z bezpośrednim odbiorcą ich usług.

    3. Udzielenie dostawcom biznesowym gwarancji, że poprzez uczestnictwo w programie negawatów będą mieli niższe ryzyko niezapowiedzianych wyłączeń prądu – ograniczone do sytuacji wyjątkowych (np. huragany).

    4. Powszechne wykorzystanie inteligentnych liczników – w praktyce nie ma zarządzania bez opomiarowania. Zarządzania popytem na szeroką skalę nie da się poprowadzić  w oparciu o odczyty liczników energii dokonywane raz na kilka miesięcy.

    Rozwiń pełny opisUkryj opisPrzejdź dalej
  • 5. MOBILIZOWANIE DŁUGOTERMINOWYCH OSZCZĘDNOŚCI KRAJOWYCH

    Rekomendujemy rozwój dobrowolnych programów emerytalnych (III filar), które mogą przyczynić się do złagodzenia spadku stopy zastąpienia, ułatwić finansowanie rozwoju i zwiększyć stabilność makroekonomiczną kraju.

    Stopa zastąpienia w obowiązkowym systemie emerytalnym będzie się obniżać. Jednocześnie wzrastać będzie liczba osób wymagających dopłat z budżetu państwa do osiągnięcia poziomu emerytury minimalnej. Rozwój dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych będzie łagodził skutki spadku stopy zastąpienia w obowiązkowym systemie emerytalnym, a w przypadku wliczania części emerytury III filaru do emerytury minimalnej będzie także ograniczał potrzeby dopłat do emerytur minimalnych. Dzięki generowaniu długoterminowych oszczędności dobrowolne ubezpieczenia emerytalne mogą ułatwić finansowanie długoterminowych projektów rozwojowych, zwiększając jednocześnie stabilność makroekonomiczną kraju.
    Dotychczasowe próby promowania dobrowolnych oszczędności emerytalnych w Polsce przyniosły niewielkie rezultaty, zaś kolejne wspierane przez państwo programy (PPE, IKE, IKZE) dają coraz mniejsze efekty.

    Według danych na koniec 2013 roku, w Polsce aktywa Pracowniczych Programów Emerytalnych (PPE) stanowiły 0,57% PKB kraju, aktywa zgromadzone na Indywidualnych Kontach Emerytalnych (IKE) wynosiły 0,26% PKB, zaś aktywa na Indywidualnych Kontach Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) niespełna 0,01% PKB.

    Należy zatem przeanalizować polskie i zagraniczne doświadczenia w zakresie stymulowania dobrowolnych oszczędności emerytalnych i na tej podstawie opracować system zachęt, który wykorzystywałby najlepsze praktyki.

    W szczególności:

    • Należy poszukiwać rozwiązań mających jak najbardziej powszechny charakter.
    • Opracowany system powinien łączyć dobrowolny wkład pracownika z uzupełnieniem ze strony pracodawcy oraz wsparciem państwa.
    • Należy rozważyć zastosowanie mechanizmu, w którym pracownicy zostają automatycznie zapisani do programu i mogą się z niego wycofać w drodze indywidualnych decyzji, przy czym istniałby system zachęt do pozostawania w programie.
    • Zachęty fiskalne powinny być tak skonstruowane, aby nie prowadziły do transferu od ogółu podatników do grup o wyższych dochodach.
    • Rozwiązanie powinno być łatwe w zarządzaniu dla pracodawców oraz administracji.
    • Zasady funkcjonowania systemu powinny być zrozumiałe dla osób słabiej wykształconych.
    • Programy wykorzystujące zachęty fiskalne powinny podlegać kontroli kosztów, tak aby uniknąć sytuacji, że zachęty te służą finansowaniu wysokich prowizji instytucji finansowych.
    • Tworzone programy powinny być przeznaczone nie tylko dla osób pracujących w Polsce, lecz również dla Polaków pracujących poza granicami kraju.
    • Należy zastanowić się nad wspieraniem innych długoterminowych programów oszczędzania, niemających ściśle emerytalnego przeznaczenia.
    Pliki do pobrania:
    Uzasadnienie

    1. Polska cierpi na niedostatek długoterminowych oszczędności krajowych, co ogranicza możliwości rozwoju kraju i zagraża stabilności makroekonomicznej.

    O niedostatku krajowych oszczędności w Polsce świadczy nasza pozycja inwestycyjna netto (MPIN – różnica między wszelkimi aktywami zagranicznymi i zobowiązaniami zagranicznymi kraju). Wskaźnik ten – informujący, czy dany kraj jest wierzycielem, czy dłużnikiem netto w stosunku do zagranicy – w przypadku Polski ulega systematycznemu pogorszeniu i w 2013 roku osiągnął wartość ujemną w wysokości 69% PKB, co plasuje nasz kraj w grupie o największym ryzyku spośród gospodarek wschodzących na świecie. Istotnym czynnikiem ryzyka związanego z niedostatkiem oszczędności krajowych jest również znaczny udział nierezydentów wśród posiadaczy polskich papierów skarbowych, który w 2013 roku przekroczył 60%.

    2. Zagrożenie, jakie generuje niedostateczny poziom oszczędności krajowych, nie zniknie samoistnie również w przypadku wejścia Polski do strefy euro.

    Przed wybuchem kryzysu finansowego dość powszechnie sądzono, że wejście do strefy euro umożliwi bezpieczny i praktycznie nieograniczony dostęp do puli oszczędności europejskich, gdyż w ramach strefy euro istnienie deficytów obrotów bieżących między poszczególnymi krajami nie powinno mieć znaczenia. Doświadczenia kryzysu strefy euro zdecydowanie podważyły powyższą tezę. Okazało się, że w ramach strefy euro zagrożeniem dla gospodarki mogą być nie tylko deficyty budżetowe, lecz również deficyty obrotów bieżących, generowane przez prywatne przepływy kapitałowe. Deficyty obrotów bieżących, związane z obniżaniem konkurencyjności gospodarki, są w ramach strefy euro niebezpieczne, gdyż bez posiadania własnej waluty usunięcie poważnej luki w międzynarodowej konkurencyjności kraju jest niezmiernie trudne, długotrwałe oraz kosztowne pod względem ekonomicznym i społecznym. Doświadczenia światowego kryzysu finansowego i kryzysu strefy euro potwierdzają, że zdolność do generowania oszczędności krajowych i ich efektywnego wykorzystania na inwestycje, zwiększające produktywność gospodarki, jest kluczowa dla wzrostu gospodarczego.

    3. Długoterminowe oszczędności krajowe są potrzebne, aby po wprowadzeniu nowych rozwiązań regulacyjnych sektor bankowy był w stanie dostarczać gospodarce długoterminowy kredyt.

    Zmiany regulacyjne w sektorze bankowym w ramach umowy Bazylea III ograniczają zasadniczo możliwości udzielania przez banki długoterminowych kredytów w oparciu o krótkoterminowe depozyty. Stąd aby umożliwić finansowanie długoterminowych projektów infrastrukturalnych i energetycznych oraz mieszkalnictwa, konieczne jest pobudzenie rozwoju długoterminowych oszczędności krajowych.

    4. Mobilizacja długoterminowych oszczędności krajowych ma istotne znaczenie dla rozwoju polskiego rynku kapitałowego.

    Długoterminowe oszczędności krajowe:
    • zwiększają dostępność kapitału, który przez giełdę może finansować gospodarkę;
    • zmniejszają zależności giełdy od kapitału zagranicznego;
    • umożliwiają rozwój długoterminowych inwestorów instytucjonalnych, takich jak fundusze emerytalne i fundusze inwestycyjne, których obecność może stanowić w pewnym zakresie alternatywę dla zagranicznej kontroli nad polskimi firmami.

    Rozwiń pełny opisUkryj opisPrzejdź dalej
  • 6. REKOMENDACJA AKADEMII EFC: WSPÓŁPRACA POLSKICH UCZELNI Z BIZNESEM

    Wprowadzenie: Polskie uczelnie powinny dostosować program i metody nauczania do współczesnych wymagań, którym młodzi ludzie będą musieli sprostać po zakończeniu formalnej edukacji. Cel ten można osiągnąć poprzez włączenie do współpracy z ośrodkami naukowymi i uczelniami podmiotów gospodarczych. Działanie to ukierunkuje treści nauczania na rzeczywiste potrzeby rynku, doprowadzając do wykształcenia odpowiednio wykwalifikowanych absolwentów, co z jednej strony ułatwi owym absolwentom start kariery zawodowej, z drugiej zaś umożliwi zwiększenie wypracowanej wartości dzięki  lepszej jakości ich pracy.
    Proponowane rozwiązania:
    • Utworzenie organów zrzeszających pracodawców z danej branży w celu określenia wspólnych wymagań dotyczących wiedzy i umiejętności, których zdobycie ma umożliwić dany kierunek studiów.
    • Regularne przekazywanie do wiadomości studentów i przedstawicieli rad programowych uczelni zestawienia umiejętności oraz kompetencji wymaganych przez pracodawców na danym stanowisku.
    • Włączanie do programu nauczania wykładów i warsztatów prowadzonych przez ekspertów praktyków. Wprowadzenie obowiązku bieżącego uwzględniania w programie nauczania rzeczywistych problemów dotyczących podmiotów gospodarczych w postaci case study, które studenci będą analizować w ramach regularnych zajęć.
    • Uwzględnienie w programie nauczania przedmiotów przygotowujących do egzaminów certyfikatowych (również tych międzynarodowych) i do egzaminów umożliwiających uzyskanie licencji niezbędnych do wykonywania zawodu.
    Rozwiń pełny opisUkryj opisPrzejdź dalej
  • 7. JAK ZWIĘKSZYĆ ATRAKCYJNOŚĆ PROJEKTÓW INFRASTRUKTURALNYCH DLA KAPITAŁU PRYWATNEGO?

    Zrównoważony rozwój infrastruktury wiąże się z  koniecznością zapewnienia zdolności do realizacji długookresowych programów inwestycyjnych o wysokim stopniu efektywności i prowadzących do niskich kosztów eksploatacyjnych powstałych w ich wyniku obiektów/instalacji.
    Mając w szczególności na uwadze wahania w dostępności środków publicznych oraz chcąc zapewnić  wysoki poziom kompetencji, doświadczeń i umiejętności zespołów realizacyjnych, w wielu krajach (np. Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy…) podjęto współpracę publiczno-prywatną przy realizacji strategii związanych z rozwojem infrastruktury.
    Polska jest wielkim nieobecnym wśród krajów o rozwiniętych procesach współpracy publiczno-prywatnej. Wprawdzie istnieją ramy prawne do realizacji partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), ale do realizacji projektów drogowych i kolejowych wciąż preferowany jest system „tradycyjny”, tj. bezpośrednich zamówień publicznych.
    Powyższe kwestie były przedmiotem dyskusji w ramach EKF 2014, w wyniku których wypracowano rekomendację dotyczącą angażowania kapitału prywatnego w infrastrukturalne programy rozwojowe.Rekomendacja
    W celu podniesienia poziomu efektywności procesów inwestycyjnych i poprawy parametrów eksploatacyjnych realizowanych obiektów/instalacji infrastrukturalnych należy, pod egidą Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju opracować standardowy model współpracy publiczno-prywatnej wraz ze wskazaniem strategicznych projektów inwestycyjnych do realizacji w tym standardzie.
    Uzasadnienie
    Definiowane obecnie wieloletnie plany rozwojowe infrastruktury technicznej (transport, energetyka i telekomunikacja) obejmują okres do roku 2030, a w niektórych przypadkach dotyczą perspektywy roku 2050.
    Wysoka kapitałochłonność projektów infrastrukturalnych oraz ograniczona i zmienna w czasie dostępność środków publicznych skłaniają do twierdzenia, że bez możliwości finansowania części nakładówinwestycyjnych przez kapitał prywatny niemożliwe będzie zapewnienie zrównoważonego rozwoju infrastruktury.
    Rząd Polski podjął wyzwanie wynikające z ambicji rozwojowych kraju uruchamiając Program Inwestycji Polskich, w ramach którego powstała spółka kapitałowa Polskie Inwestycje Rozwojowe, a Bank Gospodarstwa Krajowego przechodzi transformacje do banku rozwojowego.
    Powyższe działania wskazują na wzrost świadomości administracji państwowej o konieczności współpracy z rynkiem finansowym, jako jednym z elementów strony prywatnej, w zakresie realizacji inwestycji infrastrukturalnych.Jakie dalsze kroki są niezbędne dla zapewnienia atrakcyjności projektów infrastrukturalnych dla kapitału prywatnego, jako jednego z istotnych warunków skuteczności realizacji podjętego programu?
    Jak wynika z doświadczeń krajów, które skutecznie wdrożyły współpracę publiczno-prywatną, niemożliwe jest uzyskanie realnego zaangażowania kapitału prywatnego bez określenia standardu współdziałania pomiędzy stroną publiczną a stroną prywatną. Konieczność wypracowania standardu powodowana jest wysoką kapitałochłonnością, skomplikowanym
    charakterem podejmowanych procesów inwestycyjnych, długotrwałym okresem prac przygotowawczo-realizacyjnych i wieloletnim okresem eksploatacyjnym. Jak pokazują  doświadczenia wybranych krajów, np. Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy, wypracowanie takiego standardu jest możliwe w drodze dyskusji i uzgodnień pomiędzy stronami publiczną i prywatną.
    Rekomendowany Standard Relacji Publiczno-Prywatnej powinien mieć charakter dokumentu określającego „rekomendowane dobre praktyki” w ramach współpracy publiczno-prywatnej i powinien, między innymi, obejmować następujące zagadnienia:

    • Sposób wyłonienia partnera prywatnego–obowiązujące w Polsce prawo umożliwia wieloetapowe postępowanie i negocjacje warunków szczegółowy ch umowy. Konieczne jest wprowadzenie zasady „administracji negocjującej” zamiast „władczo-nakazującej”.
    • Podział matrycy ryzyka między strony umowy–konieczna jest racjonalność podziału ryzyka między strony umowy według zasady odpowiedzialności za własne działania i kontrolę/lub jej brak nad wpływem zjawisk zewnętrznych na przebieg procesu inwestycyjnego/eksploatacyjnego.
    • Sposób rozwiązywania sporów w trakcie trwania współdziałania i po jego zakończeniu – istotne jest zapewnienie możliwości realizacji inwestycji w wypadku różnicy stanowisk stron umowy (w tym z wykorzystaniem np. mediacji, instytucji niezależnego eksperta z możliwością dochodzenia roszczeń) oraz definiowalny w czasie sposób rozstrzygania sporów końcowych (postępowanie mediacyjne, arbitraż …?).
    • Sposób rozliczeń i warunki z nim związane – w inwestycjach infrastrukturalnych, szczególnie obejmujących wieloletni okres eksploatacyjny, rozliczanie jest wielowątkowe (zwrot na kapitale, usługi wykonawcze, osiąganie parametrów eksploatacyjnych….. ?) i często dotyczy stosowania modeli finansowych przy zmiennych warunkach otoczenia, konieczne jest zapewnienie procedur dostosowawczych i metod ich ustalania.

    Ze względu na proponowany charakter dokumentu (dobrych praktyk) oraz istotne różnice struktury relacji między stronami umowy, występujące w projektach inwestycyjnych różnych typów infrastruktury, szczególnie ważnego znaczenia nabiera „program inwestycji pilotażowych”. Proces ustalania Standardu, szkolenia i warsztaty z zakresu współpracy publiczno-prywatnej (np. pierwsze spotkanie pt. „PPP w rozwoju miast i regionów – doświadczenia i perspektywy” ramach EKF 2014, organizowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego, Polskie Inwestycje Rozwojowe, Miasto Sopot, Bank Pekao SA i Baker&McKenzie) oraz selekcja projektów do programu pilotażowego (wraz z określeniem warunków ich realizacji) będą kształtowały warunki dla realnego zaangażowania kapitału prywatnego w rozwój infrastruktury.

    Rozwiń pełny opisUkryj opisPrzejdź dalej
  • 8. JAKA POWINNA BYĆ POLITYKA IMIGRACYJNA?

    Ryzyko demograficzne Polski wynikające z niskiego poziomu dzietności pogłębiane jest dodatkowo  przez procesy emigracyjne. Migracje do Polski są ponad dziesięciokrotnie niższe od emigracji z Polski. Szacuje się, że za około 5–7 lat na rynku pracy podaż pracowników będzie dużo mniejsza. Niskie koszty pracy i relatywnie dobrze wykwalifikowana kadra nie będą już czynnikami zwiększającymi atrakcyjność inwestycyjną Polski – zwłaszcza dla instytucji tworzących w Polsce centra usług biznesowych, w których znajduje miejsca pracy ponad 130 tysięcy relatywnie dobrze wykształconych młodych ludzi. Procesy emigracyjne mogą się nasilić, a tzw. business process offshoring (BPO) może ominąć Polskę, zamiast przyczynić się do powstawania nowych miejsc pracy. Dlatego polityka imigracyjna powinna z wyprzedzeniem niwelować to ryzyko poprzez proste procedury i zachęty do osiedlania się w Polsce osób o wysokich kwalifikacjach.
    Rekomendacje ogólne

    1. Sytuacja ekonomiczna na polskim rynku pracy w sektorze nowoczesnych usług biznesowych wymaga reakcji organów państwowych odpowiedzialnych za przepisy imigracyjne. Rekomendowany jest więc przegląd obowiązujących regulacji, szczególnie w zakresie imigracji wysoko wykwalifikowanych pracowników.

    2. W obecnej sytuacji geopolitycznej oraz ekonomicznej należy rozważyć również ułatwienie obywatelom krajów spoza Unii Europejskiej zakładania działalności gospodarczej na terenie Rzeczpospolitej Polskiej.

    Rekomendacje szczegółowe

    Przegląd przepisów imigracyjnych powinien zmierzać do skrócenia i uproszczenia procedur otrzymywania pozwolenia na pobyt i podejmowanie pracy na terenie RP przez obywateli krajów spoza Unii Europejskiej  – zarówno ze wschodu, jak i z południa Europy.

    Wiza oraz pozwolenie na pracę powinny być wydawane na podstawie standardowych, przejrzystych i nietrudnych w rozumieniu przepisów.

    Po zmianie przepisów, która weszła w życie 1 maja 2014 roku istnieją większe niż wcześniej możliwości zatrudniania pracowników na potrzeby firm działających w Polsce. Również obowiązujące procedury zostały zmienione tak, aby ułatwić zatrudnianie imigrantów. Są to, naszym zdaniem, zmiany niewystarczające w stosunku do potrzeb racjonalnej polityki imigracyjnej. Sugerowane uzupełnienia miałyby na stałe wprowadzić zasady łatwe i przyjazne inwestorom chcącym poszukiwać poza granicami Polski pracowników niedostępnych w  naszym kraju. W szczególności:

    • Procedury pozwolenia na pracę powinny opierać się o deklaracje, a nie konieczność udowadniania, że nie ma innej możliwości niż pozyskanie pracownika spoza Polski.
    • Zgłoszenie potrzeby zatrudnienia pracownika z zagranicy powinno być równoznaczne z rozpoczęciem procedury pozyskania pozwolenia na pracę oraz być podstawą do uzyskania dla niego wizy.
    • Procedury powinny toczyć się równolegle.
    • Czas trwania procedur nie powinien przekraczać kilku dni roboczych.
    • Zastosowanie procedury powinno być możliwe niezależnie od tego, czy dana osoba jest już na terenie kraju.
    • Przedłużanie wcześniej wydanych dokumentów powinno się odbywać równie sprawnie i mieć miejsce na terenie Polski.
    • Niedopełnienie wymaganych procedur z przyczyn niezależnych od pracownika i pracodawcy nie powinno być powodem do odmowy wydania/przedłużenia pozwolenia.
    • Nieskorzystanie z wcześniej wydanego pozwolenia może, ale nie powinno wpływać na kolejne procedury o tym charakterze.
    • Możliwe powinno być funkcjonowanie procedury w trybie zbiorowym.

    Omawiane procedury powinny zostać ujednolicone również w przypadku osób chcących rozpocząć działalność gospodarczą w Polsce. W takim przypadku:

    • Wymagane zabezpieczenia powinny zostać ograniczone do minimum.
    • Przedsiębiorca powinien być traktowany podobnie do obywateli polskich, z tą różnicą, że powinien spełniać wszystkie wymogi związane z pobytem na terenie Polski na podstawie pozwolenia na pracę.
    • Prowadzenie działalności gospodarczej na terenie Polski powinno wiązać się z pozwoleniem na pobyt dla najbliższych członków rodziny.
    Uzasadnienie

    Wzrost aktywności sektora nowoczesnych usług biznesowych notowany od początku powstania tej branży w Polsce (ok. 2002 r.) na poziomie 20% rocznie sprawił, że po ponad dziesięciu latach istnienia tego sektora jest on główną siłą napędową wzrostu polskiej gospodarki. Obecnie tylko w firmach z udziałem kapitału zagranicznego pracuje co najmniej 130 tysięcy osób. Jest to więc sektor większy niż tradycyjnie obecne w Polsce  górnictwo i porównywalny z sektorem samochodowym.

    Jakość oferowanych przez Polskę usług sprawiła, że do centrów zlecane są coraz bardziej złożone usługi biznesowe oparte na analityce i planowaniu. Jednak szybki wzrost sektora usług biznesowych sprawił, że o ile nadal dostępna jest kadra oparta na absolwentach szkół wyższych, to coraz trudniej o osoby z doświadczeniem, zwłaszcza w branży IT.

    Obserwując rozwój sektora usług biznesowych w Europie Środkowej, nie trudno zauważyć, że obecnie Polska wiedzie prym w pozyskiwaniu nowych projektów. Wzrost ten może zostać zahamowany przez brak odpowiednio wykształconej i doświadczonej kadry.

    Zmiany ułatwiające zatrudnianie potrzebnych pracowników spoza Polski oraz otwieranie działalności gospodarczej dla obywateli spoza Unii Europejskiej może w korzystny sposób wpłynąć na dalszą konkurencyjność polskiej gospodarki. Tylko szybkie i zdecydowane rozwiązania mogą zapobiec odpływowi z Polski projektów, które oferują coraz większą wartość dodaną dla polskiej gospodarki i coraz lepsze warunki dla pracowników.

    Nowa polityka imigracyjna Polski stanowi trudne wyzwanie. Nie zastąpi ona polityki prorodzinnej ukierunkowanej na zwiększenie poziomu dzietności. Może jednak zniwelować konsekwencje wynikające z ryzyka demograficznego dla zahamowania wzrostu PKB. Polityka imigracyjna powinna uwzględniać również inne aspekty poza rozwojem sektora nowoczesnych usług biznesowych. Dlatego przedstawioną rekomendację traktujemy jedynie jako wstęp do debaty na temat nowej polityki imigracyjnej.

    Rozwiń pełny opisUkryj opisPrzejdź dalej
Rekomendacje 2014
Pobierz plikPrzejdź dalej

Rekomendacje Europejskiego Kongresu Finansowego w poprzednich latach

Współorganizatorzy:
Poprzedni slajdNastępny slajd
Partner Główny
Partnerzy:
Poprzedni slajdNastępny slajd
Patronat honorowy:
Poprzedni slajdNastępny slajd
Partnerzy instytucjonalni:
Poprzedni slajdNastępny slajd
Główni partnerzy medialni:
Poprzedni slajdNastępny slajd
Partnerzy medialni
Poprzedni slajdNastępny slajd

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie